Nuda na emeryturze

Categories Społeczeństwo, Styl ŻyciaPosted on

Dzień zaczyna się inaczej niż zwykle. Nie dzwonił budzik, nie było pośpiechu, szykowania garderoby i biegu do autobusu. Już nie pracujesz – jesteś na emeryturze, a na emeryturze jedni kwitną, inni usychają.

Autorka: Katarzyna Władyka

Ci, co kwitną

Wreszcie upragniony czas dla siebie. Od dawna odkładałeś sprawy, plany i marzenia – mnóstwo kwestii czekało na swoje „pięć minut”. Nadeszła wyśniona emerytura, nikt ci nie zawraca głowy, ani szef, ani odchowane już dzieci – można pożyć.

Emeryci z takim podejściem są prawdziwymi szczęściarzami. Cieszą się każdą wolną chwilą, nadrabiają zaległości towarzyskie, chodzą do kina, teatru, muzeum, przesiadują w kawiarniach, zapisują się na Uniwersytet Trzeciego Wieku, godzinami spacerują z psem, planują zagraniczne wojaże, chadzają na dancingi lub wymyślają sobie nowe hobby. Zawsze chciałeś malować? Pierwszy raz masz czas. Kupujesz więc sztalugi… ale nie pomijasz kursu języka arabskiego (a co?!), komody, która czeka na renowacje od lat 80., remanentu w piwnicy czy wykończenia pledu z włóczki od stryjenki, która zmarła za Gomułki. Zajęć mnóstwo, robota pali się w rękach. A jeśli do tego masz skrawek ziemi? Pora wreszcie zawstydzić ogrodników z Wersalu.

Ci, co usychają

Pustka i złowroga cisza. Dzieci i wnuki daleko. Skoro nie idziesz do pracy to po co w ogóle wstawać z łóżka?! Myć się i ubierać… bez sensu. Nie masz z kim się spotkać, nie masz nawet zwierzaka. Co robić z tą masą wolnego czasu? Mówi się, że emeryt to osoba, która wiecznie stoi przed dylematem: położyć się spać wcześniej, aby nie nudzić się przez cały wieczór, czy pójść spać przed północą, aby nie nudzić się do rana. W tym prześmiewczym obrazku, niestety, jest sporo prawdy… ale nie musi tak być.

I tu pojawiają się dwa pomocne scenariusze, które zwalczą poczucie marazmu i beznadziei. Po pierwsze emerytura to czas na rozwijanie pasji, czas dla siebie. Zastanów się! Musi być coś, na co w ferworze spraw rodzinnych i zawodowych nie starczało czasu, coś co poszło na półkę „na inne czasy”. Żeby teraz nie gnuśnieć i nie popadać w depresję trzeba te stare marzenia i plany odkurzyć. Teraz możesz to zrobić; zająć się swoją pasją, wybrać sobie hobby. Kurs tańca, warsztaty kulinarne… a może fotografia? Masz przecież aparat na zagraconym pawlaczu. Emerytura może być wspaniałym okresem rozwoju osobistego i zawierania nowych znajomości; oczywiście pod warunkiem, że będzie nam się chciało. Bez tego ani rusz.

Jeśli nam się chce, i to nawet bardzo, warto rozważyć drugi scenariusz – mowa o wolontariacie. To tylko dla młodych, pomyślisz – a jednak nie – pomagać, czynić świat lepszym można w każdym wieku, a Twoje doświadczenie życiowe i zawodowe będzie w tym wypadku nieocenione. Kwalifikacje osób w starszym wieku są uznawane za ogromny atut wolontariuszy. Wolontariat to bezpłatne i dobrowolne zajęcie, jednak doskonale napędza do wstawania z łóżka i kumuluje aktywność. Dodatkowo bezcenna może się okazać wdzięczność podopiecznych lub współpracowników. Same plusy: nowy cel w życiu, poznawanie ludzi, aktywność, ciągły rozwój i co może najważniejsze – poczucie bycia potrzebnym.

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER!

FreshMail.pl