Niedziela na działkach

Categories Społeczeństwo, Styl Życia, ZdrowiePosted on

Pierwszy gorący dzień spowodował pospolite ruszenie na zieloną trawkę. W najstarszym w Warszawie, założonym w 1902 roku Ogrodzie Działkowym im. Obrońców Pokoju, było wielu działkowców i spacerowiczów: starszych i młodszych, z psami i kotami.

Tekst i zdjęcia: Ewa Marynowska

Odskocznia, relaks, wyciszenie

Tak mówią o swoich małych miejscach na ziemi – właściciele. Sama pamiętam jak dawno temu, kiedy byłam w ciąży, przychodziłam tutaj na spacery wśród zieleni. Wtedy poznałam pewnego pana – działkowicza, który specjalizował się w hodowli irysów. Niektóre kłącza sprowadzał aż z Kanady i miał je we wszystkich, prawdziwie nieziemskich kolorach. Wśród nich były czerwone, których nazwy nie potrafił przetłumaczyć. Na opakowaniu była nazwa: Erythrocyte, ale w czasach kiedy słowniki były sprzedawane spod lady nie było łatwo znaleźć polski odpowiednik.

Po powrocie do domu doznałam olśnienia: to kolor erytrocytów – czerwonych krwinek, a właściwie osocza. Od tamtego czasu irysy są moimi ukochanymi kwiatami, a ile razy przechodzę w pobliżu myślę o tym miłym panu, choć te działkę ma dziś ktoś inny, a irysy zniknęły bezpowrotnie. Nigdy później nie widziałam czerwonych irysów, choć chodzę do Ogrodu Botanicznego, aby je podziwiać.

„Tu mieszkają jeże”

Teren w środku Mokotowa, wokół ul. Odyńca jest, oczywiście, łakomym kąskiem dla deweloperów. Nowy plan przestrzenny zakłada na części ziemi utworzenie parku z fontannami, na fragmencie od Al. Niepodległości wybudowanie gmachów i obietnicę, że niektóre z działek pozostaną. To prawdziwy cios dla właścicieli i mieszkańców, którzy toczą batalię na najróżniejsze sposoby, także wywieszając banery z napisem: Pomóż ratować ogrody działkowe albo Tu mieszkają jeże. Myślę, że nie tylko jeże, ale także różne gatunki ptaków, fruwają motyle i pszczoły (!).

Japończycy mają nazwę na rodzaj terapii wśród drzew i krzewów: to shirin-yoku dosłownie kąpiel w zieleni, w Europie mówi się o dobroczynnych właściwościach witaminy Z czyli kontakcie z ziemią, jej uzdrawiającą i anty zapalną siłą. Zapomnieliśmy jak to jest kiedy chodzi się boso. Ziemia jest naładowana ujemnie czyli jest w stanie zneutralizować szkodliwe działanie wolnych rodników.

Czy można się dziwić, że z taką determinacją działkowicze walczą o swoje zdrowie i szczęście?

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER!

FreshMail.pl