Nie spłacasz pożyczki? Sprawdź, jakie masz prawa i obowiązki

Categories Aktualności, SpołeczeństwoPosted on

Wierzyciel – firma pożyczkowa, parabank, członek rodziny czy znajomy – oczekują zwrotu pieniędzy. Zobowiązałeś się zwrócić je w wyznaczonym terminie lub też spłacać regularnie raty. Jeśli nie spłacasz pożyczki, dług rośnie. Sprawdź, co możesz zrobić, aby wyjść z tej patowej sytuacji.

Scenariusz zazwyczaj jest ten sam – niespłacanie pożyczki wiąże się z konsekwencjami w postaci nawet komornika! Dłużnik musi wykazać tzw. dobrą wolę i spróbować ustalić z wierzycielem sposób spłaty. Zawsze trzeba próbować znaleźć rozwiązanie – czy to z bankiem, czy nawet firmą pożyczkową. Wiele z nich daje możliwość odroczenia spłaty lub zaproponuje raty, a w wyjątkowych sytuacjach nawet zmniejszenie ich wysokości.

Uważaj też na fałszywe wezwania do zapłaty, gdyż coraz częściej oszuści wysyłają pisma do złudzenia przypominające oryginały. Znajdziesz na nich swoje dane, nazwę i adres instytucji/firmy, numer konta, sfabrykowane podpisy oraz pieczątki. Pierwszym sygnałem do podejrzeniem jest list w skrzynce pocztowej – prawdziwe wezwania zwykle wysyłane są listem poleconym. Najpierw sprawdź nadawcę, a jeśli nie możesz zrobić tego samodzielnie, poproś pracownika banku lub członka rodziny.

Sprzedaż długu firmie windykacyjnej

W przeciwnym wypadku może on sprzedać dług jednej z wielu firm, które zajmują się egzekwowaniem należności, albo skieruje sprawę na drogę sądową. Jeśli sądzisz, że skoro wziąłeś pożyczkę w banku, nie grozi Ci szarpanie sobie nerwów z jedną z takowych firm – jesteś w błędzie. Coraz częściej banki sprzedają długi firmie windykacyjnej. Jej pracownicy często bezlitośnie przesyłają wezwania do zapłaty – z rosnącymi odsetkami – a także dzwonią i straszą. Na pewno rozmowy z windykatorem są trudniejsze niż z bankiem. Co prawda na rynku działają też firmy przestrzegające prawa, ale lepiej nie sprawdzać tego na sobie…

Sprawa trafia do sądu

Jeśli nie zgłosić się do wierzyciela, aby ustalić zasady spłaty długu, może on skierować sprawę trafi do sądu. Otrzymasz pocztą wezwanie na rozprawę. Lepiej je odebrać, gdyż poczta i tak ma obowiązek przekazać do sądu, że wiesz o awizo. Wtedy wszystko może odbyć się bez Twojego udziału i pozbawiasz się szansy na wyjaśnienia i ewentualną obronę. Jak sąd wyda nakaz zapłaty, następnym razem nie zapuka listonosz, lecz komornik. Ma on prawo zająć pensję lub konto pożyczkobiorcy.

Możesz trafić na listę dłużników

Co więcej, firma windykacyjna czy osoba prywatna – czyli każdy, komu nie spłacasz długu – może zgłosić Twoje dane do rejestru dłużników oraz do Biura Informacji Kredytowej. Te informacje przestrzegają potencjalnych następnych pożyczkodawców, że jesteś niewypłacalny. Nie będziesz mógł wziąć kolejnego kredytu, a nawet podpisać umów na usługi. Pamiętaj też, aby absolutnie nie brać następnej pożyczki, aby spłacić poprzednią. W ten sposób na pewno nie wyjdziesz z długów, a jedynie je powiększysz.

Warto znać prawa windykatora 

Windykator ma wiele praw, ale nie może pozwolić sobie na wszystko. Warto o tym pamiętać. Przede wszystkim nie ma prawa wejść do mieszkania osoby zadłużonej – jeśli pracownik firmy windykacyjnej Cię nachodzi, nie musisz wpuszczać go do środka. Ponadto windykator nie może pytać Cię o majątek ani zabrać nic z Twojego mieszkania czy zrobić spisu rzeczy, jakie posiadasz.

Co więcej, zdarza się, że działa niezgodnie z prawem, aby nastraszyć dłużnika. Tymczasem ostrzeżenia typu „Sąsiedzi dowiedzą się o długu”, „Sprawimy, że spotkamy się w sądzie” czy „Następnym razem złożymy Pani/Panu wizytę w miejscu pracy” to nękanie. Do sądu może sprawę skierować zaś wierzyciel, np. bank. Windykator nie ma też prawa przekazywać informacji o Twoich długach ani Twoim sąsiadom, ani pracodawcy czy współpracownikom. Jeśli jesteś ofiarą próby zastraszenia, zgłoś to na policję, do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz reklamację u przełożonego firmy.

Windykator może jednak wysyłać listy i e-maile oraz dzwonić, ale musi szanować granice prawa i zasady etyki. Rozmowa to środek do kompromisu, porozumienia, a nie zastraszenia. Zwróć się z prośbą o zmniejszenie wysokości kosztów dodatkowych, jeśli nie możesz spłacić całej sumy od razu.  Warto podjąć próbę porozumienia i przedstawić swą trudną sytuację ekonomiczną, gdyż windykator może rozłożyć kwotę długu na raty oraz umorzyć część odsetek, ale nie jest to jego obowiązek, a wola. Jeśli masz zaświadczenia o dochodach, zasiłku, kredytach i innych zobowiązaniach, przedstaw je, aby doprowadzić do ponownych negocjacji wysokości rat. Jeśli ustalicie nowe warunki, spiszcie ugodę, aby uniknąć nieporozumień na dalszym etapie. Zanim to uczynisz, upewnij się też, że dług nie uległ przedawnieniu.

Gdy puka komornik…

Prawo wejścia do Twojego mieszkania przysługuje jednak komornikowi. Nie warto go unikać, udawać, że nikogo nie ma w domu, kłócić się z nim i wyzywać go przy sąsiadach. Wezwań od komornika nie możesz też ignorować – lepiej powiedzieć mu o swojej sytuacji życiowej. Mimo że zgodnie z funkcjonującym w społeczeństwie stereotypem, komornik nie ma serca, zdarza się, że umożliwi spłatę długu w ratach. Prawdą jest jednak, że nie zmniejszy kwoty ściąganego długu. Możecie dojść do porozumienia co do wysokości raty i terminu. Porozumienie zobowiązuje Cię do przestrzegania nowych zasad. Jeśli jednak komornik próbuje wykorzystać Twoją trudną sytuację i nadużywa swojej władzy (np. naliczył niezwykle wysokie koszty egzekucji lub potrącił kwotę z Twojej pensji, mimo że jest ona równa minimalnemu wynagrodzeniu), możesz go zaskarżyć. Skarga trafi do sądu rejonowego, a jak zostanie uznana, sąd zobowiąże komornika do stosowania się do przepisów.

 

 

 

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER!

FreshMail.pl