Jak polubić siebie i próbować zdobyć to, czego się zapragnie! [Dziubnij Styl #35]

Categories Aktualności, Dziubnij Styl, Styl ŻyciaPosted on
Seniorka układająca ręce w serce

Większość osób traktuje propozycje psychicznych działań za nierealne, a w najgorszym przypadku za śmieszne. I to właśnie przez takie osoby rozpowszechnia się opinia, że można między bajki włożyć efekty pracy nad swoją psychiką. Najczęściej są to osoby starsze i to takie, które wiedzą lepiej, a powinny wiedzieć przede wszystkim, że nie mają racji.

Już słyszę „lubić siebie, ale po co”. Odpowiedź jest prosta. Jeżeli nie jesteś w stanie polubić siebie, nie polubisz nikogo. Nie można odczuwać czegoś, czego się nie zna. Większość czytających ten tekst wie, jak się siebie lubi albo nie lubi. Dla tych, którzy nie mają o tym pojęcia, bo nie mają pojęcia o psychice człowieka, wyjaśniam. Jeżeli ciągle masz sobie coś za złe (może dotyczyć to też przeszłych wydarzeń), jeżeli ciągle krytykujesz siebie, obwiniasz się o życiowe niepowodzenia, nie jesteś w stanie przyjąć komplementu, negujesz własne umiejętności, m.in. to oznacza, że nie lubisz siebie. Jest to przykład skrajnie złego traktowania siebie, ale nawet łagodniejsza krytyka jest równie bolesna i też warto ją zmienić.

Korzyści wynikające z lubienia siebie są ogromne. Prawie natychmiast stajesz się sympatyczniejszy dla otoczenia, ludzie zaczynają cię lubić, a jak lubią, to chcą przebywać w twoim otoczeniu. Dzięki temu przestajesz – jeżeli jesteś – być samotny. A przecież tego starsi ludzie boją się najbardziej. Nagle okazuje się, że nie wzdrygasz się, jak ktoś okazuje ci sympatię i zamiast starczego sceptycyzmu odpowiadasz sympatią do niego. Lubiąc siebie, doceniasz nie tylko własne talenty, ale także innych, choćby to była umiejętność robienia na drutach albo robienie przysiadów bez trzymanki. Każda umiejętność warta jest systematycznej akceptacji. Nie musisz się bać, że nie będziesz akceptowany w swoim środowisku, a więc stajesz się bardziej tolerancyjny, otwarty na ludzi, bo bez względu na ich oceny i tak będziesz się lubił. Jest to szczególnie ważne na starość. Strach przed nią powoduje, że każda niekorzystna zmiana w naszym wyglądzie staje się prawie klęską. Nie można lubić obwisłej skóry, pomarszczonej twarzy, grubego brzucha i innych mankamentów ciała. Nie lubimy siebie z całego serca. Żeby to zmienić trzeba podjąć działania, ale też natychmiast zmienić nastawienie. Zaakceptować zmarszczki, przestać przejmować się siwymi włosami, itp. i nie przestawać lubić siebie. Zmiana nastawienia natychmiast wpłynie nie tylko na zmianę nastroju, ale nawet na urodę.

Jak to zrobić? Osiąganiu celów również za pomocą psychiki poświęcono setki rozpraw naukowych, a zjawisko jest znane od czasu powstania mowy i medycyny. Postaram się sprecyzować podstawowe działania.

Pierwszy warunek jest często najtrudniejszy, bo musimy podjąć decyzję, że spróbujemy, a potem musimy obiecać sobie, że w naszych próbach będziemy konsekwentni. Bez tego od razu dajcie sobie spokój.

Następnie trzeba precyzyjnie określić to, czego się pragnie. Niektórzy z psychologów proponują sformułowanie sloganu osobistego, czyli krótkiego zdania – im krótsze, tym lepiej – jasno określającego, co chcemy zdobyć. Chcę polubić siebie. Wybieram zdanie: lubię siebie.

Basia Dziubińska - Lubię siebieNajlepiej, jeżeli osobisty slogan był nie tylko krótki, ale i taki, który z łatwością podzieli się na sylaby. Należy wypowiadać go na głos albo szeptem, dobrze jest chodzić w rytm wypowiadanych sylab. To jeszcze nie wszystko, bo powinno się wyobrażać sobie, co slogan wniesie do naszego życia, jakie pozytywne zmiany się dokonają. Potrzebne jest maksymalne skupienie i poświęcenie codziennie sporo czasu na realizację sloganu osobistego, np. powtarzanie go zawsze przed snem i po wstaniu przez kilka minut, a w ciągu dnia, jak najczęściej. Ale najtrudniejsze jest to, żeby uwierzyć w pożądany przez nas rezultat. Bez tego niczego się nie osiągnie.

Wielokrotne powtarzanie lubię siebie, a szczególnie wiara, że tak się stanie, wyobrażanie rezultatów zaprogramuje podświadomość tak mocno, że te wyobrażenia staną się faktem. To samo można zrobić z każdym naszym pragnieniem. Sposób jest taki sam. Nie ma w tym żadnego cudu, bo odpowiednio zaprogramowany mózg stwarza możliwości do zrealizowania pragnienia.

Wbrew pozorom jest to bardzo trudne i czasochłonne, jednak sądzę, że dla emerytów takie zajęcie to żaden problem, bo czasu mają aż nadto. Oczywiście, można w tym czasie nic nie robić, ale można też próbować coś jeszcze uszczknąć z życia. Dlatego proponuję – w ramach odmładzających postanowień – zainteresować się własną psychiką, sięgnąć do literatury, bo opisałam temat tylko pobieżnie. Ale póki co można już działać. Biorąc pod uwagę własne doświadczenia, mogę zapewnić, że poznawanie naszych psychicznych możliwości to kapitalna przygoda i duża korzyść.

 

Autorka: Basia Dziubińska

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER!

FreshMail.pl