#Czarny protest czyli siła kobiet

Categories Aktualności, Społeczeństwo, Sprawy stolicyPosted on

W piątek 23 marca w kilkudziesięciu polskich miastach odbyły się – zorganizowane przez Ogólnopolski Strajk Kobiet – masowe protesty przeciw planowanemu zaostrzeniu prawa antyaborcyjnego. Protestowano mi.in. w Poznaniu, Szczecinie, Krakowie, Gdańsku, Wrocławiu, Katowicach, Łodzi, Zgorzelcu. Najliczniejsza demonstracja miała miejsce w Warszawie, gdzie – według danych ratusza – było ok. 55 tys. osób. Wśród demonstrujących w stolicy było kilka tysięcy osób, które przyjechały z innych miast.

Na proteście przeważały młode kobiety, ale liczną grupę stanowili wspierający ich postulaty mężczyźni, oraz – co dla nas najciekawsze – silna reprezentacja starszych osób.

Byliśmy w tłumie, by zebrać ich wypowiedzi i opinie. Posiłkując się zdjęciami Agaty Kubis (OKO.press) mamy dla Was relację z piątkowych wydarzeń.

Przyszłam, bo pochwalam złość tych młodych dziewczyn, które krzyczą „dość” – deklaruje dojrzała warszawianka – nie może być zgody na uchwalenie prawa, które sankcjonuje krzywdę kobiet. Czułam, że to mój obowiązek być tu dzisiaj. W sprawach wolności musimy być solidarni.

Przyjechałam z Trójmiasta, gdzie dwa autokary zorganizowała Feministyczna Brygada Rewolucyjna FeBra – mówi nam gdańszczanka 65+. – Każdy ma prawo decydować o sobie. Nie zgadzamy się na rządy hipokrytów i mizoginów… – urywa wypowiedź, by z innymi skandować „Kobieta to człowiek, wyobraź to sobie!”

Wśród mężczyzn także siwe głowy. Pytamy dojrzałych panów, co robią na proteście zorganizowanym przez feministki. – Wspieram kobiety, choć tak naprawdę to uważam, że kwestia wolnego wyboru nie ma płci, ani wieku. To sprawa nas wszystkich. To od nas zależy, w jakim państwie będziemy żyli. Jest nas dużo, mam nadzieję, że się przestraszą – cieszy się Wiesław, emerytowany nauczyciel.

Dobrze pan mówi – wtrąca się seniorka, która na warszawską demonstrację przyjechała z Pabianic – To nie jest tylko sprawa młodych kobiet. Mogłabym powiedzieć, że też byłam młoda, że mam córkę, że mam dwie wnuczki, ale to nie o to chodzi. Pozbawianie kobiet wyboru dotyczy wszystkich. Wiek nie ma znaczenia.

Podobnego zdania jest 70-letnia Elżbieta – Widziałam transparent „Równe prawa, wspólna sprawa!” i to jest to – mówi z zapałem. – Jestem tu, bo nie zgadzam się, by zaostrzono i tak rygorystyczne przepisy. Gdzie my żyjemy? Kiedy? Czy to naprawdę jest środek Europy w XXI wieku? – pyta retorycznie.

„Myślę, czuję, decyduję” – skanduje tłum, z którego wyławiamy seniorkę, która na protest przyszła z córką i polską flagą. – Nie odpuścimy, będziemy protestować do skutku. Półtora roku temu stałam w deszczu z parasolką, wtedy poskutkowało. Dziś też będę stała ile trzeba. Jak będzie potrzeba przyjdę jutro i pojutrze… Musimy być wytrwałe i solidarne. Pokazać siłę.

Nie wiemy czy nasze protesty przyniosą oczekiwany skutek. Nie wiemy, czy nasza siła i głos demonstrujących zrobią wrażenie na decydentach, jednak nie ma mowy o składaniu parasolek – zapewnia doświadczona działaczka, Grażyna z Warszawy – Jedno jest pewne: póki w tłumie są matki, babki, ojcowie i dziadkowie – nic nas nie zatrzyma i nie uciszy!

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER!

FreshMail.pl