Co starsza pani może ukryć, jeżeli tylko ma na to ochotę? [Dziubnij Styl #48]

Categories Ciało, Dziubnij Styl, Styl ŻyciaPosted on

Wiele złośliwych osób – tych starszych – odpowie, że siebie. Z prostego powodu: starość nie jest lubiana. Czy można się temu dziwić? Jak można ją lubić, skoro niszczy nam co tylko się da, np. twarz i figurę, że nie wspomnę o zdrowiu i psychice. Z jednej strony ściska człowieka żałość, z drugiej można jednak walczyć ze starością na różne sposoby.

Autorka: Basia Dziubińska

Starość można różnie odczuwać i w różnym wieku. Można być starym, mając lat osiemdziesiąt, a można uważać się za starą osobę w wieku sześćdziesięciu lat, czy nawet już po pięćdziesiątce. Odczuwamy wręcz jej klasyczne objawy, czyli dolegliwości wewnętrzne, dolegliwości zewnętrzne. Tym razem dolegliwości wewnętrzne zostawiam lekarzom. Interesują mnie wyłącznie zewnętrzne oznaki procesu starzenia się.

Za dolegliwości zewnętrzne przyjmuję wygląd twarzy, skóry, włosów, to jaka jest figura, a więc cechy fizyczne. Nie będę teraz pisała o walce ze skutkami upływającego czasu, bo każdy może robić i rozumieć to po swojemu, stosując odpowiednie zalecenia np. lekarzy. Tym razem interesuje mnie to, jak te skutki ukryć. Małe oszustwo jest nawet wskazane. A nawet większe. Podczas pokazów mody efekt zależy często od wykorzystania modelek o kształcie wieszaka, które cudownie podkreślają to co projektant chce na takim wieszaku pokazać. A po zejściu z wybiegu okazuje się, że modelka ma krzywe nogi, jest pozbawiona biustu, a jej obfite loki dają się związać w nędzny kucyk. Prawdziwy wygląd został znakomicie ukryty. Dlaczego więc nie mamy skorzystać i z takiej formy poprawiania starości.

O tym, że wiele kobiet stosuje te metody, przekonałam się, słuchając przeciętnej, starszej pani, która prosiła sprzedawczynię o poszukanie bluzki zakrywającej jej ręce aż do łokcia. Po co? Żeby ukryć tzw. skrzydełka. Podobno jedyne, co możemy z nimi zrobić, to właśnie je ukryć, bo gimnastyka nie działa. Rzeczywiście, ta zwiotczała skóra pod ramionami odstrasza, warto więc pamiętać o dłuższych rękawach. Podobnie jest z dużymi brzuchami. Kiedyś był to atrybut starej kobiety, nie wiem dlaczego hodowały duże brzuchy. Teraz jest oczywiście liposukcja, czyli odsysanie tłuszczu, i tłum wali gęsto, ale raczej młodszy, a starszym zostaje bielizna wyszczuplająca, bo wymodelować sobie można wszystko.

Myśląc o tym, co można jeszcze ukryć, warto wspomnieć o nogach, szczególnie krzywych. I młode, i stare kobiety mogą je znakomicie schować np. pod dłuższą spódnicą, szerokimi spodniami. Tego akurat nikt nie przestrzega. Starsze często mają to gdzieś, a młodym w głowie najczęściej odkrywanie. Jestem za odkrywaniem całym sercem, ale odkrywaniem tego, co było i jest ładne i estetyczne, i to bez względu na wiek.

W moim ukrywającym skutki starości rankingu są następnie zmarszczone, a raczej pomarszczone fragmenty ciała. Tym razem nie chodzi o twarz, bo zakryć jej się nie da. Ale pomyślcie panie, mężczyźni koło ust mają mniej zmarszczek niż kobiety, bo się golą, masują skórę, a ona im się odwdzięcza. Nie proponuję golenia twarzy, bo można nieźle zarosnąć, ale są dla kobiet bezpieczne urządzenia, a i dobrze użyta szczotka wystarczy do poprawienia urody, byle wiedzieć, jak to zrobić, tzn. jak masować nią twarz. Łatwe do ukrycia są zmarszczki na szyi i niżej. Zawsze z oniemieniem patrzę na starzejące się ciotki, dla których ważniejsza jest opalenizna niż pomarszczona skóra. I nie ma dla nich znaczenia, że taki pomarszczony pergaminek na szyi i dekolcie znakomicie podkreśla ich lata. A wystarczy chustka na szyję i mniejsze pod szyją wycięcie.

Wyliczając dalsze możliwości ukrycia defektów wynikających z upływu czasu, wspomnieć należy o biuście. Sprawę załatwi dobry stanik. Obwisły biust przestanie nas straszyć, bo wystarczy dobra brafitterka, która dopasuje stanik.

O okularach, które ukrywają sińce pod oczami i kurze łapki już pisałam. Ale dodam, że warto stosować prosty trik, mianowicie dobrze dobrany korektor pod oczy, a potem w kolorze skóry. Paniom, które uważają kupno korektora za fanaberię, nie mam nic do powiedzenia, oprócz tego, że ceny tych kosmetyków nie są duże, za to efekt fantastyczny.

Możemy jeszcze powalczyć z siwizną, ale to już żaden problem. Gorzej jest z żylakami. Ale znakomicie je ukrywają przeciwżylakowe albo kryjące rajstopy.

Rad może być znacznie więcej, bo starsze panie, oprócz nowoczesnych sposobów, znają te od swoich matek i babek. Ja na całe życie zapamiętałam, że moja babcia myła twarz mydłem i kończyła jej mycie zimną wodą. Stosuję to z dobrym efektem.

Jak widać, nie musimy, jak muzułmanki, zakrywać się od stów do głów, by ukryć to, co nam się starzeje. Można z tym powalczyć na wiele sposobów, bo jest wiele możliwości całkiem prostych i do natychmiastowego zastosowania. Nie wyliczam ich wszystkich, bo chcę zachęcić wszystkich do pomyślenia o tym. Warto starannie się obejrzeć i obiektywnie ocenić mankamenty, a potem wybrać te, nad którymi chcemy popracować lub ukryć sprytnym sposobem. Właściwie, to tak naprawdę nie ukryje się jedynie złego charakteru.

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER!

FreshMail.pl