Żydówki z Polski, które ceni cały świat

Categories Aktualności, OsobowościPosted on

Działaczka o prawa kobiet, artystka rzeźbiarka i właścicielka jednej z najlepiej prosperujących firm kosmetycznych – a łączy je to, że były polskimi Żydówkami, które zapisały się na kartach historii.

Ernestyna

Źródło: Wikimedia Commons

Susmond Potowska, dziś znana jako Ernestine L. Rose (1810–1892) urodziła się w Piotrkowie Trybunalskim na obrzeżach miasta w rodzinie rabina i zamożnej córki kupca. Dzięki wykształconemu ojcu zdobywała więcej wiedzy niż jej rówieśniczki. Uczyła się hebrajskiego i czytała razem z ojcem Talmud.

Matka zmarła kiedy dziewczynka miała 15 lat. Ojciec postanowił ponownie się ożenić – z rówieśnicą córki – a ją samą zaręczył ze znajomym z gminy. Wtedy Ernestyna zbuntowała się. Wyruszyła saniami do odległego o 126 km (w linii prostej) Kalisza, którego sądownictwu podlegał Piotrków, prawować się z decyzją ojca. Można sobie wyobrazić jak szczupła i drobna siedemnastolatka idzie ulicami Kalisza, aby walczyć o swoją godność. Nie była pewna werdyktu, ale stało się. Uwolniła się od ojcowskiej decyzji o wymuszonym małżeństwie i zyskała prawo do części majątku po matce. Wzięła tylko tyle, ile uważała za potrzebne, resztę zostawiając i ruszyła w drogę. Najpierw do Prus, a potem do Berlina. Tam mieszkała na stancji przez cztery lata, uczyła się języka oraz zarobkowania. Uczestniczyła w wykładach na temat nauk przyrodniczych urządzanych w domach zamożnych Żydówek. Dzięki zdobytej wiedzy z chemii narodził się w jej głowie pomysł na likwidowanie zapachów w przepełnionych klitkach domów czynszowych. Patent odświeżacza powietrza był prosty: to pachnące papierki przyklejane do ścian. Sprzedaż wynalazku pozwoliła jej na podróże po Holandii, Belgii i Francji, aż w końcu statkiem do Anglii w 1831 roku.

W Londynie Ernestyna poznała Roberta Dale Owena – zamożnego przemysłowca, przemienionego w socjalistę utopistę, którego idee na temat równości płci i praw kobiet, uformowały jej przyszłą drogę. Tam też spotkała swojego przyszłego męża – jubilera Williama Rose’a, z którym wzięła ślub cywilny (!). Owen, widząc jej dar wymowy, namawiał ją do zabierania głosu na publicznych zebraniach. Razem ze zwolennikami Owena małżonkowie Rose ruszyli do Nowego Jorku.

Zachowały się teksty wystąpień Ernestyny Rose, gdzie mówiła o zmianach zachodzących w społecznym układzie (w social zodiac, jak to nazywała), mając na myśli wzrost pozycji kobiet. W 1936 roku sędzia Thomas Hertel złożył w legislaturze stanu Nowy Jork projekt domagając się polepszenia praw obywatelskich kobiet. Ernestyna rozpoczęła kampanię na rzecz zatwierdzenia go przez władze. Po 12 latach jej społecznej działalności w 1848 roku w stanie Nowy Jork (inne wkrótce dołączyły) weszło w życie prawo dotyczące własności kobiet. Ernestyna współpracowała z dwiema innymi działaczkami: Elisabeth Cady Stanton i Pauliną Wright Davis – i one, we trzy, zbudowały ruch praw kobiet w Ameryce, później nazwany pierwszą falą feminizmu. Rose na przestrzeni lat 1850–1869 brała udział w każdym spotkaniu i wiecu Konwencji Praw Kobiet.

Została uznana za najlepszą oratorkę w połowie XIX wieku i była nazywana Queen of Platform (Królową platform), w czasach kiedy wystąpienia kobiet były uważane za niestosowne. Miała ładny, dźwięczny głos: mówiła logicznie, żarliwie, częstoi nie stroniąc od żartowania.

W czasach współczesnych jej dokonania są ponownie cenione: została wybrana przez Museum of The City of New York jako jedna z 400 najbardziej wpływowych mieszkanek Nowego Jorku na przestrzeni 400 lat!

Sara

Sara Lipska urodziła się (razem ze swoim bratem bliźniakiem) w Mławie w 1882 roku, w rodzinie chasydzkiej. Ojciec był zamożnym kupcem z Kalisza, dzięki czemu 22 lata później mogła podjąć studia w warszawskiej Szkole Sztuk Pięknych. Wybrała wydział rzeźby, wtedy trudny kierunek dla kobiet, gdzie poznała młodego profesora Xawerego Dunikowskiego – katolika, pochodzącego ze zubożałej rodziny szlacheckiej. Oboje byli zafascynowani sobą. Na zachowanych zdjęciach z tamtego okresu widzimy bardzo szczupłą, urodziwą młodą kobietę, uczesaną z przedziałkiem na środku głowy i węzłem ciemnych włosów na karku. Uwagę przyciągają czarne oczy, ale też szczególne wycofanie i nieśmiałość. Wrażenie utwierdza sposób, w jaki zwracała się, nawet po latach, w listach do Dunikowskiego, emocjonalnego partnera i ojca córki. Pisała per: „Złoty” albo „Mistrzu” i dalej z podobnym dystansem. Wygląda na to, że on nie miał odwagi do przełamania dzielącej ich przepaści społecznej. Oboje jednak malowali i rzeźbili siebie nawzajem. Na wystawie w Królikarni (2012) w muzeum im. Xawerego Dunikowskiego można było zobaczyć kilka jej wyrzeźbionych głów i namalowany przez niego piękny portret w zielonej sukni. Ich córkę, Marię Ksawerę, urodziła w Brukseli, a następnie pojechała do Paryża, gdzie mieszkał jej brat. Dunikowski dołączył do nich, ale wspólne życie im się nie układało, więc wrócił do Warszawy.

Sara była osobą wielu pasji: malowała, rzeźbiła i projektowała suknie dla zamożnych pań z towarzystwa. Poznanie słynnego Antoine’a (polskiego fryzjera Antoniego Cierplikowskiego z Sieradza) pod koniec lat 20., było dla jej rozwoju znaczące; urządzała wytworne wnętrza salonu fryzjerskiego i dwa apartamenty, w tym słynny maison de la verre (dom ze szkła) z widokiem na wieżę Eiffla, ukończony w 1929 roku. Wymyślała dla niego wspaniałe kostiumy na bale, także w Wenecji, w które uwielbiał się przebierać. Dzięki jego rekomendacjom zdobywała kolejne zamówienia, bo Antoine był uważany za geniusza. Czesał najsłynniejsze głowy, także koronowane. To on wymyślił krótką, damską fryzurę a’la chłopczyca w 1909 roku.

Sara uczestniczyła w wielu wystawach, także w Międzynarodowej Wystawie Sztuki Dekoracyjnej w 1925 roku w Paryżu, gdzie zdobyła złoty medal. 113 pięknych sukien jej autorstwa można obejrzeć na stronach Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku.

Helena

Źródło: Wikimedia Commons

Helena Rubinstein była znajomą Sary, u której w Paryżu zamawiała czerwone suknie i portrety. Jeden z nich wisiał na wystawie w Królikarni. Urodziła się w 1872 roku na krakowskim Kazimierzu, w ubogiej rodzinie kupca, który w maleńkim sklepiku sprzedawał naftę, a potem garnki. Była pierworodnym dzieckiem z ośmiorga i nosiła imię Chaja. Jako najstarsza pomagała ojcu prowadzić księgi rachunkowe, co w przyszłości ogromnie jej się przydało. Kiedy ojciec chciał ją wydać za bogatego, ale starego mężczyznę, a ona kochała ze wzajemnością Stasia, biednego studenta medycyny, postanowiła uciec do rodziny w Wiedniu. Legenda mówi, że matka po kryjomu przed ojcem, wcisnęła jej słoiczek z kremem do pielęgnacji twarzy. Stamtąd, po dwóch latach, z Genui popłynęła statkiem do Australii. W Melbourne podjęła pracę w aptece i budziła zazdrość swoją piękną, oliwkową cerą, o jakiej marzyły klientki. Matka Heleny (bo na granicy zmieniła imię) przysyła jej słoiczki z kremem firmy dr Lykusky’ego.

I taki jest początek bajecznej kariery w świecie kosmetyków, która zaprowadziła ją do gigantycznego majątku. Była twórczynią słynnej czerwonej szminki, wodoodpornych tuszy do rzęs i innych upiększających specyfików. Słynęła z niewielkiego wzrostu (147 cm), skąpstwa i zamiłowania do licznej i kosztownej biżuterii oraz fantastycznej kolekcji dzieł sztuki. Uwielbiała pracować, mówiła, że tylko praca przegania zmarszczki. Miała dwóch mężów i dwóch synów. Podbiła Londyn, potem Nowy Jork i inne miasta w Stanach Zjednoczonych, aż wreszcie dotarła do Paryża. To ona wymyśliła masaże twarzy i krem wyszczuplający oraz z filtrem. Logo jej firmy zaprojektował jej znajomy – Salvador Dali. Cocteau nazywa ją Cesarzową piękna. Picasso maluje portret. W taki sposób biedna dziewczyna z żydowskiej dzielnicy stała się najbogatszą kobietą na świecie.

Autorka: Ewa Marynowska

Komentarze

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER!

FreshMail.pl