Starszy pan nie w modzie [DZIUBNIJ STYL #10]

Categories Dziubnij Styl, SpołeczeństwoPosted on

Mimo że ostatnio panuje wśród starszych kobiet moda na młodszych panów, to starsi mężczyźni nie wypadli z obiegu. Przez wiele lat między innymi portfel był atrybutem ich powodzenia. Teraz też tak jest, jednak wymagania pań trochę się zmieniły.

Już nie chodzi o to, że pan może być gruby, łysy, byle był dziany. Młode dziewczyny wymagają nie tylko urody, ale i dobrej oraz bogatej oprawy, a starsze panie też potrafią mieć wymagania. Pozycja wodza w stadzie trochę się skomplikowała, wódz może być stary, ale jeżeli nie jest modny, to musi być starannie ubrany i zadbany. I tu robi się problem, bo nie o mycie, golenie i czystą koszulę tylko chodzi. Wielu panów zwracało uwagę na to, że chętnie ubiorą się modnie, tylko nie zawsze wiedzą co, kiedy i ogólnie jak. Bardzo by się przydał ktoś, kogo starsi panowie mogliby naśladować. W psychologii powielanie dobrego wzorca jest bardzo wskazane, a jego stosowanie gwarantuje powodzenie. To pole do popisu dla stylistów. Niestety, mężczyźni są przez nich traktowani po macoszemu. Chyba jest tylko jeden dosyć znany stylista, który ubiera panów i chwała mu za to, ale nie jest obecny w popularnych telewizyjnych audycjach o modzie. Nie ma własnego programu, jak wiele pań stylistek, choć od wielu z nich jest bardziej profesjonalny. W telewizji królują stylistki, które zajmują się ubieraniem kobiet, a pana traktują jako dodatek do pani.

Tak lubię ubierać się na co dzień! Fot. Magda Foryś

Panowie, którzy mają żony czy partnerki, mogą polegać na ich guście. Mogą wysłuchać złej czy dobrej, ale zawsze rady. Gorzej mają ci samotni. Z reguły ubierają się po staremu, czyli jak wtedy, kiedy mieli o wiele lat mniej, kiedy spodnie opadały im na tyłku, krok wisiał przy kolanach, a za granicą po takim stylu poznawano Polaka. Kiedyś nie można było niczego modnego kupić. Teraz jest łatwiej. I tylko starsi panowie nie mają pojęcia o tym, że moda ma dla nich jakiekolwiek znaczenie. Nie mają pojęcia o tym, że sposób ubierania się to część stylu życia, który ma znaczenie dla procesu starzenia się. Wiadomo, że każdy zaniedbany i brzydko ubrany człowiek prędzej się starzeje. I jest to fakt poza wszelką dyskusją. Jest więc pilna potrzeba, żeby starszym panom nie tylko uświadomić, jak ważne jest dobre ubieranie się, ale i pokazywać, jak się ubierać modnie. Nie chodzi o tworzenie specjalnych kolekcji, chodzi po prostu o ubrania dla dojrzałych mężczyzn. Nie o przebranie czy artystyczne wariacje na temat wyglądu modnego mężczyzny, bo na przykład ostatnio prezentowany przez mojego ulubionego stylistę strój mandaryna był śliczny, ale niewygodny choćby podczas zakupów.

Nie od dziś wiadomo, że najlepszym ubiorem jest uśmiech!

I lepiej byłoby, gdyby starsi panowie zdobyli się na rozwinięcie wyobraźni, bo u nas już, tak jak na Zachodzie, widok młodego mężczyzny ze starszą kobietą nie wywołuje sensacji czy zgorszenia. Jeżeli nawet ktoś się pomyli i uzna, że to mamusia z synem albo lepiej babcia z wnuczkiem, to ani mamusi, ani babci już to nie załamuje. Właśnie dlatego starsi panowie muszą uważać, dbać o siebie, żeby im młodsza konkurencja nie zwinęła kobiet sprzed nosa!

Operacje plastyczne sposób na wieczną młodość

Nie tylko modne ubranie i energiczny sposób bycia czy ujmujące zachowanie odmładzają. Jest też bardziej radykalny sposób, a mianowicie operacja plastyczna. Kiedyś były tylko modne, stanowiły fanaberie bogatych i konieczność dla gwiazd Hollywoodu. Teraz dla milionów ludzi na świecie stały się prawie zwyczajnym zabiegiem. Liczba operacji plastycznych wykonywanych na świecie wciąż rośnie, np. w ubiegłym roku w Anglii zoperowało się 40 tys. osób.

Podczas dyskusji z dr Andrzejem Sankowskim o chirurgii plastycznej

U nas też notuje się stały wzrost zabiegów. Co prawda nie ma w Polsce zbyt dużo wielkich gwiazd filmowych o światowej randze, ale te, które są, też muszą sobie to i owo poprawić, bo młody wygląd w przemyśle filmowym jest konieczny. Ze zwykłymi ludźmi bywa różnie. Można podzielić ich na dwie grupy. Pierwsza to osoby, które muszą się operować, np. panie po mastektomii albo osoby, których wady wyglądu są zbyt widoczne: odstające uszy, blizny po oparzeniach, zez itp. Druga grupa to osoby poprawiające urodę. Najczęściej są to osoby publiczne, aktorki, piosenkarki, kobiety biznesu i osoby bogate. W tym, jak ocenia jeden z najlepszych chirurgów plastycznych w Polsce, doktor Andrzej Sankowski, jest coraz więcej panów. Oni zakrywają łysiny, ale też, tak jak kobiety, przeprowadzają lifting twarzy, odsysają tłuszcz itp. Bardzo mi się podoba ta odwaga panów. Nie podoba mi się natomiast to, że panie przyłapane na poprawianiu urody udają oburzenie, że ktoś może je o coś takiego posądzać. Wszelkie zmiany komentują tak, że im z natury powiększyły się np. usta albo że odziedziczyły takie geny, które po wielu latach łagodzą rysy. Jedna z piosenkarek z ujmującym uśmiechem stwierdziła, że to joga zmieniła jej urodę.

Nie rozumiem, dlaczego wstydem jest przyznać się do operacji plastycznej? Przecież każdy zrozumie, że starzejąca się aktorka lub piosenkarka musi dbać o siebie, bo jeśli będzie wyglądała staro straci pracę albo przestanie być popularna.

Jeśli chodzi o operacje plastyczne, to już nie kwestia wieku, ale środków finansowych. W Stanach Zjednoczonych czy Europie nie tylko bogate osoby idą pod nóż i nie tylko młode. Wzrasta liczba osób starszych, które traktują zabiegi jako konieczne dla zyskania akceptacji.

Gdybym zadała paniom pytanie, czy na starość warto robić operacje plastyczne, żeby ładniej wyglądać, większość odpowiedziałaby: a po co? Po co wydawać pieniądze, kiedy już nie musimy nikomu się podobać. Już słyszę, a co to męża mam łapać albo pani z warzywniaka mam się podobać. Pomysł, żeby podobać się samej sobie najczęściej nie wchodzi w rachubę. O wiele taniej jest narzekać na ohydną starość, patrząc w lustro, niż wydać odłożone pieniądze np. na sukienkę do trumny. Stara musi być stara i nic się na to nie poradzi. Tak się myśli od wieków. Z tym, że teraz zamiast tak myśleć, można działać i to przynosi efekty, o których nie śniło się kobietom i mężczyznom.

Jestem w stu procentach pewna, że gdyby operacje plastyczne nie byłyby drogie, wiele z pań nie krytykowałoby ich tak zażarcie i nie traktowałoby ich jak zbytek, ale jak przyjemność czerpaną z odmładzania się. A tak naprawdę, to która z nas nie chciałaby cofnąć czasu, potraktować starzejącą się kobietę, którą się widzi codziennie w lustrze, jak wyzwanie. To poprawi nie tylko naszą urodę, ale i nasze samopoczucie, i o to przede wszystkim chodzi. Efekty operacji plastycznych nie ograniczają się do zmian w urodzie. Zmienia się nasz stosunek do samej siebie, do innych. Nadajemy sobie nową wartość, polegającą na większej akceptacji siebie i poczuciu większej akceptacji przez innych. Przecież w pierwszej kolejności ocenia się nasz wygląd. To proste: dobry wygląd, to dobre samopoczucie i lepsze zdrowie.

 

Za chwilę o odchudzaniu dla Boga i trochę o falbanach.
Basia Dziubińska

Fot. Magda Foryś

Komentarze

Basia Dziubińska

dziennikarka, ukończyła Filologię Polską na Uniwersytecie Warszawskim oraz studia podyplomowe w Szkole Umiejętności Społecznych przy Instytucie Studiów Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego, zdobywając wiedzę psychologiczną i socjologiczną. Wieloletni pracownik administracji publicznej, w której zajmowała się pracą dziennikarską m. in była redaktorką naczelną oraz sekretarzem redakcji Biuletynu Służby Cywilnej. Pisała do wielu stołecznych gazet. Obecnie, w pracy dziennikarskiej zajmuję się tematyką psychologi i socjologii procesu starzenia się społeczeństw i jednostek , a także działalnością organizacji pozarządowych.

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER!

FreshMail.pl