Seniorki na Ogólnopolskim Strajku Kobiet [FOTORELACJA]

Categories Aktualności, OsobowościPosted on

„Protestuję dla moich wnuków i prawnuków” – taki był główny powód wyjścia na ulice kobiet 60+. Postulaty w większości dotyczyły młodszych kobiet, dlaczego więc 8 marca w Ogólnopolskim Strajku Kobiet wzięło udział tyle kobiet dojrzałych?  

Janina, 60+

„My kobiety powinnyśmy siebie wzajemnie bronić. Nie chcę zostawiać władzy nad nami mężczyznom, którzy będą wypowiadali się we wszystkich sprawach, które dotyczą nas. Nie chcę by oni cokolwiek nam narzucali bądź zabraniali. Jestem seniorką i protestuję, ponieważ ważne jest to, jak wychowamy sobie młodzież. Jeżeli chodzi o życie seniorek w Polsce to jest różnie. Na pewno szpitale geriatryczne, które powstają są zbawieniem dla osób starszych w Polsce. Młodzi ludzie są dziś zajęci pracą. I muszą to robić. Nie zawsze jest możliwość opiekowania się osobami starszymi w rodzinie, dlatego powinny powstawać porządne domy opieki. Nie wiem, jak zachęcić seniorki do wychodzenia z domu. Ważna jest chyba świadomość tego, co się dzieje wokół. Starsi ludzie nie korzystają z Internetu, więc nie mają skąd czerpać wiedzy na temat lokalnych atrakcji. Powinno się docierać do nich innym źródłem. Może roznoszenie ulotek do mieszkań. Wieszanie plakatów w miejscu zamieszkania”

Dla wnuków i prawnuków

Utrzymanie standardów opieki okołoporodowej, rzetelna edukacja seksualna, dofinansowanie in vitro, dostęp do bezpłatnej antykoncepcji, ale i bezpieczne przerywanie ciąży czy badania prenatalne najnowszej generacji – to tylko niektóre postulaty, z jakimi demonstrowały kobiety w całej Polsce.

 

W Warszawie program strajku był bogaty. Od 8:00 do 19:00 odbywały się liczne demonstracje. O 8.30 odbyła się pikieta „Polska jest kobietą”, protestujące zblokowały w godzinie szczytu skrzyżowanie Świętokrzyskiej i Marszałkowskiej. Od 10 pod siedzibą PiS na Nowogrodzkiej w ramach „Ściany furii” protestujący malowali laurki i plakaty sprzeciwiające się rządom PiS. Przed kościołem Św. Krzyża kobiety machały na pożegnanie biskupom, a o 15:00 pod Rotundą zebrała się grupka kobiet, by wywołać polityków do odpowiedzi dot. odrzuconej ustawy antyprzemocowej i zlikwidowania telefonu alarmowego dla ofiar przemocy domowej tzw. niebieskiej linii. Spod Rotundy we wspólnym marszu razem z zebranym tłumem przy Metrze Centrum zebrani przeszli na pl. Konstytucji, gdzie odbywały się główne przemówienia. Według służb porządkowych zebrało się ok. 3 tys. osób, a według stołecznego ratusza 17 tys.

 

 

Powtarzającym się elementem protestów były czerwone kartki, które uczestnicy symbolicznie wystawili rządowi PiS za jego politykę wobec kobiet.  Były też zauważalne czarne stroje oraz parasolki, które są nawiązaniem do czarnego protestu z października. W wielu miejscach odbywały się również kontrmanifestacje, zorganizowane przez środowiska obrońców życia.

 

„Jestem przerażona tym, co się dzieje”

Seniorek, które wyszły tego dnia na ulice było naprawdę sporo. Na pl. Konstytucji nie trudno było spotkać panie, które ukończyły nawet i 80 lat. Wszystkie zgodnie odpowiedziały, że przyszły dla swoich wnuków, a nawet i prawnuków, że dla nich walczą o prawo do aborcji, pigułki dzień po, równych płac i badań prenatalnych. Co ciekawe, wszystkie zapytane kobiety o warunki bytowe życia seniorek w Polsce, odpowiedziały, że one narzekać nie mogą.

Zapytane, jak można zachęcić innych seniorów do aktywności obywatelskich, odpowiedziały, że bardzo ważny jest dostęp do informacji. Nie wszyscy bowiem seniorzy korzystają z internetu.

 

Joanna, 67 lat”

„Jestem przerażona tym, co się dzieje. Szczególnie jeżeli chodzi o likwidacje wychowania seksualnego w szkołach. Nie podoba mi się ten kaganiec, który próbują założyć na buzie wszystkim. Jestem przeciwna władzom PiS-u i uważam, że jest to patologia, której należałoby się pozbyć”.

Krystyna, 71 lat:

„Jestem kobietą, więc przyszłam protestować razem z innymi kobietami. Chciałabym, by każda kobieta, niezależnie od wieku czuła się wolna. Jeżeli chodzi o warunki życia seniorek to nie widzę tutaj zastrzeżeń. Ja osobiście nie narzekam”.

Pani ma ponad 70 lat i przyszła protestować dla swoich wnuków

„Mam dzieci i mam wnuki i nie zgadzam się z tym, co wyprawiają rządzący nami. Chcę dla nich lepszej Polski. Seniorkom wydaje mi się, że żyje się dobrze. Jestem emerytką i tak naprawdę żyję od pierwszego do pierwszego”.

Pani ma ponad 70 lat i przyszła protestować  przeciw aktualnym władzom

„Dlaczego protestuję? W latach 70. zaczęłam wojować z czerwonymi i myślałam, że mam już spokój. Niestety muszę znów wojować. Dziś protestuję z czarnymi. Aktualna władza rozwala nam państwo od środka. Moi znajomi nie żyją. Geremek. Mazowiecki. Osobiście nie narzekam na moją sytuację jako seniorka. Radzę sobie jakoś”.

Pani Krystyna, 70 +:

„Nie tylko sprawy kobiece są ważne, ale to co dzieje się w kraju i głównie z tego powodu dziś protestuję. Nie podoba mi się to, że zlikwidowano in-vitro. Nie ma edukacji seksualnej w szkole. To jest najważniejsze. Mi osobiście dobrze się żyje. Nie mam powodów do narzekania”.

Pani Maria z mężem, 73 lata:

„Walczę o moje wnuki i prawnuczkę, by żyło im się lepiej i miały wybór. Osobiście na sytuację seniorek w Polsce nie mogę narzekać, bo jest mi dobrze, oczywiście zawsze mogło być lepiej, ale nie narzekam. Z mężem dajemy radę. Znam dużo seniorek, które chodzą na Uniwersytet Trzeciego Wieku. Jak zachęcić seniorów do wyjścia na ulice, by uwierzyli, że ich zdanie jest ważne? Potrzebna jest informacja. My swoje już przeszliśmy, ale trzeba walczyć dla młodego pokolenia”.

 

Fot. Weronika Piórkowska

Komentarze

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER!

FreshMail.pl