Po prostu spadłam ze schodów – wywiad Basi Moroz

Categories Aktualności, RozmowyPosted on

Oto rozmowa z Joanną Klein, lekarzem medycyny rodzinnej, od 16 lat prowadzącą Lecznicę Lekarzy Rodzinnych w warszawskiej dzielnicy Białołęka.

Pani Doktor, dwa lata temu w nocy, we własnym mieszkaniu, nie będąc pod wpływem alkoholu, ani środków odurzających spadłam ze schodów, czego skutkiem był pęknięty krąg szyjny i mocno rozbita głowa. Czekała mnie długa rehabilitacja, chodzenie w kołnierzu ortopedycznym, seria zastrzyków przeciwzakrzepowych i tym podobne przyjemności. Rozmawiając ze znajomymi dowiedziałam się, że im także przydarzały się upadki we własnych czterech kątach. Jakie są powody tych niefortunnych zdarzeń?

Może to być dla państwa zaskoczeniem, ale prawdą jest, że dla starszego człowieka największe zagrożenie stwarza własne mieszkanie. Statystyki mówią, że 33% osób powyżej 65 roku życia przynajmniej raz w roku się przewraca. I to przewraca się nie podczas wykonywania czynności niebezpiecznych, jak wchodzenie na drabinę, czy na stołek lecz podczas zwykłego, codziennego funkcjonowania. Przeszkodą są wszelkie nierówności podłogi, progi, dywany i dywaniki, szczególnie te, które są pozawijane na brzegach lub wystrzępione, niezabezpieczone kable, wywrotne stoliki. W łazience zagrożeniem jest mokra podłoga, śliska wanna lub brodzik, niski sedes. Do tego dorzućmy nieodpowiednie kapcie bez pięty, niedostateczne oświetlenie wnętrza, szczególnie w nocy i mamy cały zestaw przyczyn zewnętrznych.

family-room-54581_640

A te pozostałe?

Są one związane ze stanem zdrowia starszej osoby, a więc zmiany w układzie nerwowym i narządach zmysłów, zaburzenia wzroku, słuchu, równowagi, gorsza zdolność określenia się w przestrzeni. Do tego dodajmy choroby metaboliczne (np. cukrzyca), wahania ciśnienia, choroby narządu ruchu. Im więcej chorób, tym większe ryzyko upadku. Upadki niestety mogą prowadzić do przykrych konsekwencji: urazów, złamań, oparzeń. Unieruchomienie chorego może powodować dalsze niekorzystne skutki, jak odleżyny, zapalenie płuc, smutek, depresja.

Co można zrobić, aby zmniejszyć ryzyko niepożądanych zdarzeń w życiu starszego człowieka?

– Rolą rodziny jest takie dostosowanie mieszkania, aby starsza osoba mogła korzystać z niego w miarę bezpiecznie. Natomiast sami seniorzy powinni zadbać o swoją kondycję, jeśli jest to możliwe żyć aktywnie, gimnastykować się, spacerować, uprawiać nordic walking, który znakomicie wzmacnia mięśnie, korzystać z zabiegów rehabilitacyjnych zaleconych przez specjalistę.

Obserwując swoich starszych pacjentów dostrzega pani, jakie „grzechy” popełniają, „grzechy”, które niekorzystnie odbijają się na ich zdrowiu?

W naszym społeczeństwie i dotyczy to nie tylko ludzi starych, istnieje tendencja do samoleczenia wspierana zresztą przez napór reklam firm farmaceutycznych w środkach przekazu, szczególnie w telewizji. Modne jest przyjmowanie „skutecznych na wszystko” suplementów diety, a te suplementy nie są odpowiednio przebadane, ponadto mogą wchodzić w niekorzystne interakcje z lekami. Geriatrzy uznają, że jedynym bezpiecznym suplementem diety, w dodatku zalecanym dla osób starszych do stosowania przez cały rok jest witamina D3. Same leki też mogą wchodzić ze sobą w interakcje tym bardziej, że niektóre leki mają różne nazwy, a w ich skład wchodzi ten sam specyfik, którego nie można przedawkować. Kolejny „grzech” popełniany przez starszych pacjentów, to niedostateczne nawodnienie organizmu. Po prostu starsi ludzie zbyt mało piją. Przyjmuje się, że codziennie należy wypijać co najmniej 1,5 litra płynów. Najlepiej, aby była to woda. Mózg, serce, płuca, wątroba i nerki muszą być dostatecznie nawodnione. Najczęściej nie zdajemy sobie sprawy z tego, że spadki ciśnienia krwi, problemy z koncentracją, bóle głowy, a nawet bóle stawów mogą być spowodowane niedoborem wody w organizmie.

pills-640025_1920

W 2009 roku Zuzanna Toeplitz z Uniwersytetu Warszawskiego przeprowadziła badanie z którego wynikło, że 83 % ankietowanych boi się starości. Co pani o tym sądzi jako lekarz?

Myślę, że na miejscu byłoby tu przytoczenie definicji zdrowia starego człowieka. Według niej zdrowy, to taki, który bez względu na osobiste ułomności i niedostatki jest w stanie realizować własne cele życiowe. A zatem czujemy się może trochę gorzej, ale wolni od obowiązków zawodowych mamy dużo czasu dla siebie, możemy realizować swoje pasje, spotykać się z przyjaciółmi, uczestniczyć w życiu kulturalnym, uczęszczać na zajęcia uniwersytetu trzeciego wieku, jeździć na wycieczki, jednym słowem możemy robić to, co chcemy i żyć tak, jak chcemy. Czyż nie jest to piękne? Jeden z moich pacjentów mimo, że ukończył 90 lat nadal jest pasjonatem turystyki i prowadzi wycieczki po puszczy Kampinoskiej. Starości nie trzeba się bać.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała Barbara Moroz

Komentarze

Basia Moroz

Po ukończeniu studiów polonistycznych na Uniwersytecie Warszawskim podjęła pracę dziennikarską w tygodniku studenckim ITD, potem zatrudniona jako redaktor naczelna w Przyjaciółce, z której to funkcji złożyła rezygnację po ogłoszeniu stanu wojennego. Wówczas podjęła kilkuletnią pracę w tygodniku Sportowiec, a po jego likwiidacjji i przejściu na wcześniejszą emeryturę współpracowała z prasą lokalną: Herold Białołęcki, Nowa Gazeta Praska, Czas Warszawski. Od kilku lat pisuje do Zdania Seniora, obecnie Dojrzali Wspaniali. Interesują ją sprawy społeczne i tematy kulturalne.

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER!

FreshMail.pl