Nie przejmować się czyli recepta na długowieczność

Categories SpołeczeństwoPosted on

Wacław Jan Kroczek jest korespondentem Gerontology Research Group (Światowe Towarzystwo Gerontologiczne) w Polsce i prowadzi stronę, założoną na cześć najstarszych rodaków – www.najstarsipolacy.pl. Warto na nią trafić w poszukiwaniu ciekawych informacji, ale nade wszystko warto znaleźć się tam jako bohaterka lub bohater. Powodów jest bez liku, ale zacznijmy od prozaicznego – przekroczenie symbolicznej setki jest dochodowe.

Autorka: Katarzyna Władyka

Każda Polka i Polak, po wejściu do szacownego grona 100+ otrzymuje od Państwa świadczenie honorowe w wysokości 3,5 tys. zł. – taka honorowa emerytura jest wypłacana co miesiąc, automatycznie (bez składania żadnych dokumentów) i dożywotnio.

Dotknąć historii

Twórca wspomnianego portalu, który jest młodym lekarzem zajmującym się badaniami nad zdrową starością i długowiecznością, nie poprzestaje na gromadzeniu danych, lecz stara się osobiście odwiedzić każdego superstulatka (powyżej 110 lat) i semi-superstulatka (powyżej 105 lat).

Wiele relacji jest wzruszających, wiele trudnych – XX wiek nie należał do spokojnych. Mnie osobiście poruszył materiał o 105-letniej mieszkance Podkarpacia, która w przeddzień tegorocznej Wielkanocy otrzymała publikację o swoim życiu („Maria Kolakowska. Moje długie życie”). Pani Maria, będąc zaledwie 5-letnią dziewczynką, w 1917 roku musiała pójść na służbę do ciotki. Jej mama opiekowała się czworgiem dzieci, ojciec poszedł na wojnę i rodzina nie mogła związać końca z końcem. W książce pani Maria relacjonuje, jak po wojnie ojciec zaprzęga sanie, spieszy do córki, znajduje ją, opatula małą w lichej sukience w wojskowy kożuch i zabiera do domu. Wzrusz!  – jak mówią młodzi. Takich momentów jest wiele, bo i życie długie, i niezwykłe. Maria Kolakowska przeżyła trzy wojny: I i II Światową i jedną z bolszewikami w 1920 roku; tak to wygląda, gdy ktoś się urodził na początku ubiegłego wieku.

Recepty i zalecenia

Podczas tych spotkań badacz pyta seniorki i seniorów nie tylko o ich historię, koleje losu, ale także o receptę na długowieczność. Wiele osób opowiada Kroczkowi o diecie, unikaniu alkoholu, mięsa czy słodyczy, inni odwrotnie – chwalą się tym, że pokusom ulegają i nic co ludzkie nie jest im obce. Co ciekawe wszyscy rozmówcy wspominają o zbawczej umiejętności nieprzejmowania się troskami, o wewnętrznym luzie. Profesjonaliści, którzy radzą jak dbać o zdrowie emocjonalne potwierdzają to, co najstarsi Polacy wiedzą z autopsji – by dożyć późnej starości trzeba być odpornym na stres, umieć zdystansować się do życiowych problemów i cóż… po prostu cieszyć się życiem.

Najstarsze

Prym w rodzimej długowieczności wiodą kobiety. W pierwszej dwudziestce najstarszych żyjących Polek i Polaków widzimy tylko dwóch mężczyzn (pierwszy z nich dopiero na 17 pozycji, pan Stanisław Kowalski z województwa dolnośląskiego ma obecnie 107 lat, jest lekkoatletą amatorem, rekordzistą Europy w biegu na 100 metrów w kategorii stulatków z 2014 r.), a na całej najstarsipolacy.pl, wśród 71 osób zaledwie 11 to mężczyźni.

Najstarszą żyjącą Polką jest obecnie 111-letnia pani Tekla Juniewicz (ur. 10.06.1906) z Gliwic. Pani Juniewicz urodziła się w Krupsku, 40 km od Lwowa. Ojciec małej Tekli pracował u hrabiego Lanckorońskiego, pomagał w utrzymaniu stawów. Mama zajmowała się domem.

Z licznych artykułów o pani Tekli wyłania się obraz radosnej kobiety, która kocha bez, lubi jeść (stąd Kluska – przezwisko nadane przez przeworskie Siostry Szarytki, do których trafiła mała Tekla, gdy jej mama zmarła podczas I Wojny Światowej); kobiety, która „nigdy nie dawała sobie w kaszę dmuchać. Do dzisiaj zawsze mówi to, co myśli” – mówi o pani Tekli jej córka Janina.

Komentarze

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER!

FreshMail.pl