Mydło – bez niego ani rusz

Categories Aktualności, Styl Życia, ZdrowiePosted on

Kilkanaście albo i więcej lat temu płynne mydła wydawały się niezwykle rewolucyjne: wygodne, pachnące i łatwe w użyciu. Dziś się od nich odchodzi, bo oprócz niekorzystnych dodatków w składzie, są pakowane w grube plastikowe pojemniki z dozownikami, które rozkładają się przez setki lat. Butelki od mydła, a także od innych środków przeznaczonych do utrzymania czystości, jak na przykład szamponów, powinny zniknąć z naszych łazienek.

Co w zamian?

Mydła w kostce, szczególnie te nie pachnące i opakowane w szary papier, oraz nieuchronnie związane z tym mydelniczki – byle nie plastikowe. Mogą być z ceramiki, metalu albo szkła. Zastępują je także z powodzeniem lekko wgłębione talerzyki.
Może nie pachną tak pięknie jak z plastikowych pojemników, ale pamiętajmy, że to jedynie syntetyczne zapachy, imitujące róże czy konwalie. Warto przy okazji odnotować bardzo udany powrót dawnych firm, znanych z czasów naszej młodości. Osobiście uważam, że krajowe firmy z długotrwałą tradycją należy popierać, tym bardziej, że mają świetne opakowania z ekologicznego papieru. Swego czasu kupiłam lawendowe, ręcznie robione mydła w internecie i muszę przyznać, że pięknie pachniały i doskonale się pieniły. Takie mydła można też kupić w sklepach internetowych i na targach kosmetyków naturalnych.

A szampon?

Za czasów mojej młodości szampony sprzedawano w szklanych butelkach. Szczególnie lubiłam szampon pokrzywowy, bo był w zielony, a także rumiankowy – w kolorze złocistym. Dziś bardzo trudno znaleźć szklane opakowania kosmetyków, choć w dziedzinie kremów to się zmienia. Natomiast nowoczesne i ekologiczne szampony występują w… kostkach (!), i jak twierdzą blogerki, które testują kosmetyki, są one bardzo dobre, szczególnie te z małych, polskich wytwórni czy fabryczek. Przy okazji warto podkreślić, że w ostatnim czasie powstało bardzo dużo małych firm kosmetycznych, zakładanych przez młodych ludzi, szczególnie dziewczyny, które podczas zagranicznych wyjazdów niejednokrotnie stykały się z takim inicjatywami. Trudno mi powiedzieć, czy takie firmy są zagrożeniem dla znanych marek, które produkują kosmetyki w milionach sztuk, przeważnie testowane na zwierzętach i sprzedawane na całym świecie. Jednak z całą pewnością twierdzę, że muszą zawierać w swoim składzie konserwanty i parabeny. Krótko mówiąc – chemię.

I na koniec ciekawostka

Czy zastanawiałyście się kiedyś, co się dzieje z małymi mydełkami, które leżą w łazienkach hoteli albo pensjonatów? Odpowiedź jest krótka: wyrzuca się je. Otóż jedna z zagranicznych firm postanowiła odbierać te użyte kilka razy, niewymydlone kostki i przerabiać je na większe. A następnie rozdawać je bezdomnym i biednym. Jeszcze nie w Polsce, ale może także u nas ktoś wpadnie na taki pomysł i rozpocznie produkcję Zero waste czyli Bez odpadów. Im mniej produktów trafia do śmieci, tym mniejsze wysypiska.

Autorka: Ewa Marynowska

 

Komentarze

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER!

FreshMail.pl