Muzeum Warszawy – nowa odsłona

Categories Kultura, RecenzjePosted on

W maju 2017 roku po trwającym cztery lata remoncie otwarte zostało Muzeum Warszawy, a ściślej jego siedziba główna mieszcząca się w jedenastu kamienicach północnej pierzei Rynku Starego Miasta.

Jakie zmiany zaszły w ekspozycji muzealnej w porównaniu do czasu minionego czyli tego sprzed remontu? W sposobie narracji muzealnej nie zmieniło się moim zdaniem nic. Nadal jest to tradycyjne wystawiennictwo.

Przedmioty – „rzeczy warszawskie” ułożone w gabinety tematyczne przez kuratorów wystawy głównej, opowiadają w sposób statyczny, właśnie poprzez przedmioty, o dziejach miasta i o jego mieszkańcach. Taki jest zamysł tej wystawy, aby przedmioty, a właściwie ich historie, opowiadały o Warszawie. Tak się po części dzieje, kiedy zwiedzamy wystawę z przewodnikiem, który opowiada o tym, co widzimy w poszczególnych gabinetach. Gorzej jest, gdy wystawę oglądamy samodzielnie. „Rzeczy warszawskie” a więc przedmioty nie do końca opowiadają o swojej historii, ponieważ informacje są skąpe i do tego nie są jednoznacznie przypisane do poszczególnych obiektów.

muzeum warszawy
fot. Ania Pielińska

Nie ma też, jak na razie, żadnego nowoczesnego interaktywnego lub wirtualnego przekazu dotyczącego historii przedmiotu i jego powiązania z miastem. A taki przekaz w XXI wieku jest, znowu moim zdaniem, w pełni uzasadniony. Może tego typu przedsięwzięcie pojawi się w dalszej części wystawy ponieważ, z zaplanowanych przez muzealników dwudziestu trzech gabinetów – tematów, udostępniono  publiczności jedynie dziesięć. Reszta ma zaistnieć na wiosnę 2018 roku. I wtedy prawdopodobnie wyłoni się całościowa historia Warszawy opowiedziana przez rzeczy z miastem związanymi.

muzeum warszawy
fot. Ania Pielińska

No, ale dosyć narzekania. Koniecznie trzeba zauważyć to, co zmieniło się na korzyść. A na korzyść zmieniło się samo wnętrze muzeum. Przed remontem wyglądało tak, jak wygląda zaniedbane, zakurzone, ciemne, dawno nie remontowane mieszkanie. Teraz sale muzealne są przepięknie odnowione, z dbałością o szczegóły architektoniczne ze wspaniale wyeksponowanymi klatkami schodowymi. Wchodzimy do muzeum i tym samym wchodzimy do pięknych, jasnych, „przewietrzonych” i ciekawie zaaranżowanych komnat starych kamienic.  Architektura  wnętrz sama w sobie może być ciekawym obiektem dla młodych zwiedzających, którzy rzadko mają okazję zobaczyć  stare kamienice od środka.  

Podoba mi się też bardzo scenografia wystawy głównej. Elegancko, bez przeładowania   rozmieszczone są poszczególne „rzeczy warszawskie”. Wystawa sprawia wrażenie lekkości,  przejrzystości i jasności, jeśli takie określenia uprawnione są do opisu muzeum.  Na pochwałę, według mnie, zasługuje też prezentacja danych statystycznych dotyczących rozwoju Warszawy od czasów najdawniejszych na dniu dzisiejszym skończywszy.

muzeum warszawy
fot. Ania Pielińska

Atrakcją, która może przyciągnąć turystów w to ważne dla historii miasta miejsce, jest punkt widokowy. Z oszklonej platformy umieszczonej na piątym piętrze jednej z kamieniczek   możemy delektować się panoramą Warszawy na tle Starego i Nowego Miasta. Wielkim plusem nowo otwartego muzeum jest też zadbanie o komfort zwiedzających. W wielu salach umieszczone są obszerne kanapy, na których można zwyczajnie odpocząć lub dłużej pokontemplować wybrane obiekty. Na osobną pochwałę zasługuje strona internetowa, która w nieskomplikowany sposób wprowadza internautę w świat Muzeum Warszawy.

Podsumowując, warto na pewno odwiedzić muzeum, choćby wtedy, kiedy idziemy na niespieszny spacer po Starym i Nowym Mieście i mamy jeszcze trochę czasu, aby zobaczyć co nowego wydarzyło się w tym nowym – starym muzeum.

Autorka: Anna Pielińska

Komentarze

Anna Pielińska

historyk, długoletni nauczyciel, pasję dziennikarską odkryła na emeryturze, zajmuje się w Dojrzałych Wspaniałych sprawami społeczno-kulturalnymi. Hobby to literatura o tematyce społeczno-politycznej, a w okresie wiosenno- letnim leśna działka.

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER!

FreshMail.pl