Maria Hałas apeluje ws. Czterech Śpiących

Categories Aktualności, Społeczeństwo, Sprawy stolicyPosted on

List otwarty do Pani Prezydent Warszawy

Szanowna Pani Prezydent,

Chciałabym wyrazić ogromny żal do Pani za usunięcie z placu Wileńskiego Pomnika Braterstwa Broni zwanego potocznie pomnikiem Czterech Śpiących. Podjęła Pani decyzję niezgodnie ze zwyczajem obowiązującym w państwie demokratycznym. Zgodnie z uchwałą stołecznych radnych pomnik powinien pozostać na placu Wileńskim, jedynie przesunięty o kilkanaście metrów. Ugięła się Pani pod presją garstki oszołomów, którzy twierdzą, że Ci biedni i dzielni żołnierze przynieśli nam komunizm. Co więcej – nazywają ich kolaborantami. Oni może nie wiedzą, kto „sprezentował” nam komunizm… Pani to jednak wie, a przynajmniej powinna wiedzieć, kto zakładał Związek Patriotów Polskich oraz Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego. Wie Pani też, kto wchodził w skład pierwszych rządów Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej i kto dbał o to, aby na całym świecie umacniała się wiara, że faszystowskie obozy śmierci były polskimi obozami, i kto przeszkolony w NKWD budował miejsca kaźni dla prawdziwych polskich patriotów.

pap_czterech_spiacych_600

Pomnik przedstawiał fakty z naszej historii – autentyczne braterstwo broni narzucone nam siłą przy aprobacie sojuszników, prawie przyjaciół, w Teheranie, Jałcie i Poczdamie. Braterstwo broni, bo strzelali z jednej strony barykady do wspólnego wroga niemieckiego faszysty… Nie miało to nic wspólnego z przyjaźnią pokazywaną w serialu „Czterej pancerni i pies”. Jedynie ktoś bardzo naiwny mógłby uwierzyć, że CI młodzi chłopcy – wypędzeni z domów, dręczeni głodem, mrozem i pracą ponad siły na tej „nieludzkiej ziemi” – mogli nagle pokochać komunizm i armię sowiecką. To była dla nich jedyna możliwość ucieczki z bolszewickich obozów śmierci i jedyna droga do Ojczyzny. Zresztą nie do takiej, o jakiej marzyli. Innej jednak nie było – ani drogi, ani Ojczyzny. Generał Anders wybrał inny front do walki z tym samym wrogiem – jego żołnierze tak samo ginęli pod Monte Casino, jak ci pod Lenino, a mimo to nie został on dopuszczony ani do Polski, ani do grona zwycięzców Drugiej Wojny Światowej… Jedyne, co mógł im dać, to cmentarz w obcym kraju i tułaczkę po obcej ziemi.

Mam żal do Pani Prezydent i wstydzę się za swoich rodaków, którzy nie potrafią odróżnić bohatera od kolaboranta i, zaślepieni nienawiścią, dążą do zakłamania historii, wspierając przy tym prawdziwych wrogów Polski.

Mieszkanka warszawskiej Pragi,

Maria Hałas

Komentarze

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER!

FreshMail.pl