Klikalność pany [Felieton Hanki]

Categories FelietonPosted on
noworoczne remanenty

Wysilam się jak mogę, by nieco przybliżyć problemy seniorów, których jesień życia miała być z założenia złota i bezstresowa, ale dopadła ich ciężka choroba lub inwalidztwo, albo zwyczajna, samotna, późna starość. Wszystkie informacje pochodzą z pierwszej ręki, a obserwacje są poczynione przeze mnie bądź moich przyjaciół. Staram się nie przynudzać, dodawać, gdzie się da, szczyptę humoru i pokazywać, że wystarczy odrobina dobrej woli, by usunąć wiele niedogodności zatruwających ich życie. Niestety, bohaterowie tych historyjek niewiele mogą, bo to nie oni rządzą, więc z nadzieją oglądają się na młode pokolenie. I tu jest pies pogrzebany. Dla naszych następców starość jest czymś tak odległym, że nie potrafią sobie nawet wyobrazić, że ich też dopadnie. Są nieśmiertelni, pełni sił interesuje ich ŻYCIE, a nie odchodzenie.

Autorka: Hanka Bagińska

Stąd marna „klikalność” moich wypocin. Młodzi chętnie poczytają o żwawych staruszkach bijących rekordy, odnoszących sukcesy naukowe czy łóżkowe, chętnie pytają, np. czy dziadek jeszcze może? Właściwie jest to sprawa dziadka i ewentualnie babci, ale rozumiem męską troskę o perspektywy seksualne. Na pociechę mogę przytoczyć opinię pewnego seniora: – straszyli mnie, że na starość nie będę mógł, a mnie się po prostu nie chce. Cała bieda polega na tym że na krańcach ludzkiego żywota plasują się dwie grupy– niemowlęta i starcy. I jedni i drudzy nie mogą samodzielnie istnieć. I gdy wszyscy wokół zachwycają się maleństwem, które zrobiło ładną kupkę, albo sprytnie wypluło całą kaszkę, albo zabełkotało coś przymilnie, to starcze niedołęstwo jest na tyle obrzydliwe, że nawet najbliżsi go nie wytrzymują, spychając obowiązek opieki na obcych.

Tak, strasznie ciężka ta opieka, a czy matka nie pielęgnowała was w pierwszych latach życia? Niewyspana, przemęczona w wiecznym niedoczasie była na wasz każdy krzyk, a nawet cichutkie kwilenie. Miała dla was nieskończone pokłady cierpliwości, miłości, oddania, uśmiechu, czułego dotyku, pieszczotliwych słów. Postarzała już nie budzi takich emocji jak maluszek. Nie da się z nią wytrzymać, jest marudna, nie można się dogadać, zrobiła się straszliwie wymagająca.

Podobno czarodziejkę od czarownicy dzieli jakieś 40 lat. Cóż, taka metamorfoza wymaga czasu – zmienia się nasza sylwetka, rysy twarzy wypełniają się lub zaostrzają, inaczej się czeszemy i ubieramy. Na starość już tylko się brzydnie, nowe robią się tylko zmarszczki, skóra obwisa, włosy rzedną, ciało deformuje i taki stan może trwać nawet 20-30 lat. Nic więc dziwnego, że młode pokolenie traktuje seniorów, jak istoty nie z tej ziemi, które już urodziły się stare i bardzo trudno dwudziestoparolatkowi wyobrazić sobie ciocię, jako swoją rówieśniczkę, energiczną kobietę sukcesu, atrakcyjną towarzysko. Trudno też uwierzyć, że kiedyś była kimś ważnym, samodzielnym, zadziornym, skoro życie zredukowało ją do roli opiekunki dzieci, pomocy w nagłej potrzebie czy ewentualnie spadkodawczyni.

Jest to bariera nie do zwalczenia, wiem co mówię, bo sama tak myślałam. Trzeba naprawdę ogromnej empatii, czy też postarzałych, ale kochanych bliskich, by zainteresować się sytuacją seniorów. Smutne to, ale prawdziwe, a „klikalność” od narzekań nie wzrośnie (ani hojność sponsorów, nawiasem mówiąc). W każdym razie ja nie zamierzam się poddawać i będę o starszych pisać, gdzie się da, dopóki ktoś mnie nie wyłączy i odbierze możliwość publikowania.

Komentarze

Hanka Baginska

Ukończyła Wydział Filologiczny UW i Studium Dziennikarstwa. Zawodu uczyła się na własnych błędach na stanowisku redaktora naczelnego gazety zakładowej "Elektronowiec". Wymyślała artykuły na każdy temat, przepisywała na maszynie i "łamała" teksty, zajmowała się korektą i kolportażem. Wkrótce zmieniła środowisko i etat na sekretarza redakcji "Żyjmy dłużej", a później"Magazynu stomatologicznego". Od przejścia na emeryturę pisze wreszcie co chce. Bardzo lubi – od wypadku tylko teoretycznie – rajdy górskie, Afrykę, tańce w kręgu i pracę na działce. "Jeszcze żyję, choć marnie".

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER!

FreshMail.pl