Wywiad: Jesteśmy sobie potrzebni

Categories Aktualności, Polityka Senioralna, Rozmowy, Społeczeństwo, Sprawy stolicyPosted on

Rozmawiamy z posłem Michałem Szczerbą, przewodniczącym Sejmowej Komisji Polityki Senioralnej, ubiegającym się o ponowny wybór z okręgu warszawskiego.

michał szczerba

Październik to miesiąc licznych wydarzeń seniorskich rozpoczynających się 1 października w Międzynarodowym Dniu Osób Starszych. Ale to też inauguracje roku akademickiego Uniwersytetów Trzeciego Wieku. To nie tylko okazja do spotkań ze słuchaczami, lecz także możliwość poinformowania o pana aktywnych działaniach na rzecz osób starszych. Które z nich uznaje pan za najważniejsze?  

Patrzę na ostatni rok i olbrzymią pracę, którą wspólnie wykonaliśmy. Uchwała Sejmu upamiętniająca prof. Halinę Szwarc i 40 lat ruchu UTW stanowiły symboliczny początek tegorocznych obchodów. II Kongres w Teatrze Wielkim pokazał znaczenie 520 UTW we współczesnej Polsce. Docenił je swoją obecnością prezydent Komorowski. Uroczystości w najstarszym UTW na Bielanach miały wyjątkowy charakter. Jednak swoimi myślami obejmuję także ostatnie osiem lat mojej współpracy ze seniorami, w tym ze środowiskiem UTW. Jestem pod wrażeniem aktywności warszawskich oddziałów Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów. Z wieloma przyjaźnię się od lat. Śródmiejski Ośrodek Opiekuńczy, Ośrodek Nowolipie, Domy Pomocy Społecznej, ośrodki wsparcia dla seniorów przy warszawskich OPS-ach, kluby seniora to miejsca, w których jestem częstym gościem.   Jeśli miałbym dwoma słowami określić, czym jest ona dla mnie ta współpraca, to powiedziałbym: wielką inwestycją. To inwestycja w teraźniejszość i przyszłość. W trwałe zakorzenienie w społeczeństwie szacunku dla osób starszych. W umiejętne korzystanie z ich wiedzy, doświadczenia i życiowej mądrości. W ukształtowanie form i ram prawnych na rzecz podmiotowego i partnerskiego traktowania starszych mieszkańców przez władze i instytucje. W tworzenie warunków pełnoprawnego funkcjonowania osób starszych w społecznościach lokalnych. W budowanie pozytywnego obrazu seniorów w mediach i edukację pokazującą uczniom, że wszystkie fazy życia mają swoją specyfikę, ale są równie ważne. W uświadamianie, że dojrzała dorosłość może być aktywna i cenna dla całego społeczeństwa. Może być inspiracją i powodem do dumy dla młodszych pokoleń. A nasz kraj i nasze miasto, zmieniające się i piękniejące, muszą być miejscami przyjaznymi dla osób w każdym wieku. To również cele Parady Seniorów orgaznizowaną przez Fundację ZACZYN, w której co roku uczestniczę. Patronat Komisji Polityki Senioralnej jest potwierdzeniem jak ważna jest to inicjatywa społeczna.

Od maja ubiegłego roku przewodniczy pan pierwszej w historii stałej Komisji Polityki Senioralnej. Czy dzięki niej sprawy osób starszych są bardziej obecne w pracach Sejmu?

Trzydzieści posiedzeń tej komisji stanowiło diagnozę różnych obszarów aktywności osób starszych, wcześniej niebadanych albo badanych fragmentarycznie, bez wzajemnych powiązań. Naszą pracą uświadomiliśmy rządowi i innym interesariuszom, że polityka senioralna, którą się zajmujemy, to działania na serio. To odważne działania nastawione na konkretne cele. Pierwszą moją inicjatywą, jeszcze przed powołaniem komisji, była nowelizacja ustawy o samorządzie gminnym. Wprowadziła ona rady seniorów jako lokalną reprezentację osób starszych. Mają one charakter konsultacyjny, doradczy i inicjatywny. Dzisiaj z powodzeniem funkcjonują one w największych miastach, w stolicy i w większości warszawskich dzielnic. Opierając się na rezultatach prac komisji, przygotowałem projekt ustawy o osobach starszych. Wspierał mnie w tym prof. Piotr Błędowski z Polskiego Towarzystwa Gerontologicznego. Inspirację dla nas stanowiły prace niemieckiego Centrum Badań nad Starością. Przygotowuje ono raporty dotyczące osób starszych dla rządu i Bundestagu. Naszą ustawę Sejm uchwalił we wrześniu. Nakłada ona na rząd obowiązek stałego monitorowania sytuacji osób starszych w Polsce. Corocznie do 31 października rząd będzie przedstawiał Sejmowi informację o sytuacji osób starszych w 13 wskazanych w ustawie obszarach dotyczących aspektów społecznych, ekonomicznych i zdrowotnych. Ustawa definiuje kluczowe pojęcia, takie jak „osoba starsza” czy „polityka senioralna”. To ustawa matka, która będzie uzupełniana nowymi regulacjami poprawiającymi sytuację seniorów. W tym roku uchwaliliśmy także ustawę o nieodpłatnej pomocy prawnej. Dzięki wsparciu także naszej komisji od przyszłego roku ta pomoc obejmie wszystkie osoby powyżej 65. roku życia. We wrześniu uchwaliliśmy ustawę o zdrowiu publicznym. W oparciu o nią w Narodowym Programie Zdrowia znajdą się zadania związane z promocją zdrowia i profilaktyką zdrowotną w grupie osób starszych. Na ich realizację zagwarantowaliśmy środki w budżecie na 2016 r. i w kolejnych latach. Przyjęta przez Sejm oczekiwana od dawna ustawa o zawodzie fizjoterapeuty to większe bezpieczeństwo starszych pacjentów. W ustawie Prawo o ruchu drogowym wprowadziliśmy pierwszeństwo pieszych. W tym roku powołany został także Narodowy Instytut Geriatrii w Warszawie. To szansa na rozwój tej specjalizacji i zwiększenie dostępności usług medycznych. Tylko w Szpitalu Wolskim w tym roku oddane zostaną do dyspozycji starszych pacjentów 34 łóżka na nowych oddziale geriatrycznym.

Jak widać, osoba starsza staje się podmiotem różnych polityk publicznych. Jakie ma to znaczenie?

Dzięki naszym wspólnym inicjatywom pokazaliśmy potencjał osób starszych, uświadomiliśmy konieczność podejmowania konsekwentnych przygotowań do demograficznego starzenia się społeczeństwa. Osoba starsza nie jest obecnie traktowana wyłącznie jako emeryt, czyli osoba niepracująca i pobierająca emeryturę. Słowo „senior” stało się dumnym określeniem obejmującym całokształt różnych aktywności i zainteresowań oraz praw osoby starszej. Ruch seniorów pokazał Polakom, że trzeci wiek to aktywność, nieustanny rozwój i ciekawość świata. Szczególna rola w tym zakresie przypada środowisku UTW. Dzisiaj widzę, z perspektywy czasu, że każde nasze działanie miało sens. W 2009 r. zorganizowałem Dzień Warszawskich UTW na Torze Służewiec. Wydarzenie to było połączeniem moich jeździeckich pasji i determinacji w pracy na rzecz osób starszych. Na pierwszej imprezie UTW na wyścigach konnych było nas nie więcej niż 300 słuchaczy. W tym roku było 5 tys. Impreza jest otwarta dla innych środowisk seniorskie. Jestem świadomy, jak długą drogę przeszliśmy razem. Moje działania na rzecz seniorów, rozpoczęły się od przyjaźni z Uniwersytetami Trzeciego Wieku jeszcze w samorządzie. Później kluczowy był październik 2009 r., kiedy w SGH powstało Ogólnopolskie Porozumienie UTW.

Obywatelski Parlament Seniorów – inicjatywa wspierana od początku przez UTW to pionierski i bardzo trudny projekt. Do grona inicjatorów dołączyły gminne i miejskie rady seniorów oraz przedstawiciele Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów. Jego inauguracja jest dopiero wstępnym etapem w procesie tworzenia ogólnopolskiej reprezentacji osób starszych. Wielkim wyzwaniem i zadaniem wybranego na pierwszym posiedzeniu prezydium i komisji Parlamentu Seniorów będzie praca nad docelowymi rozwiązaniami, dzięki którym w przyszłym roku zostanie zapewniona bardzo szeroka reprezentacja środowisk seniorskich.  Komisja Polityki Senioralnej objęła te działania swoim patronatem
i wsparciem.

W 2011 r. „Życie Warszawy” podsumowując pracę warszawskich posłów, napisało: „Za najbardziej zaangażowanego w sprawy stolicy można uznać Michała Szczerbę”. Czy pod koniec tej kadencji dostanie pan taką samą pozytywną ocenę?

Ocena należy wyłącznie do mieszkańców Warszawy. To dzięki ich zaufaniu i sympatii wykonuję swoją pracę. Nie wciągnęła mnie „wielka polityka”. Pozostałem lokalnym posłem. Staram się być blisko mieszkańców, szczególną uwagę poświęcając osobom starszym. Oprócz Komisji Polityki Senioralnej pracuję też w Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka oraz Komisji Spraw Zagranicznych. W centrum mojego zainteresowania jest nasze miasto. Zabiegam o środki na warszawskie inwestycje, takie jak budowa metra, bo one podnoszą jakość życia w mieście. Warszawa staje się miejscem coraz piękniejszym. Nowe bulwary nadwiślańskie to przykład inwestycji w przestrzeń służącą wszystkim mieszkańcom. Dzięki uruchomieniu budżetów partycypacyjnych w dzielnicach Warszawa staje się miastem jeszcze bardziej obywatelskim. Zabiegałem o ważne inwestycje w kulturę i środki na odnowę zabytków. Przedmiotem moich interpelacji były Łazienki Królewskie, Pałac w Wilanowie czy budowy Muzeum Historii Polski i Muzeum Katyńskiego. Działam na rzecz przywrócenia świetności Toru Służewiec. Odrestaurowana II trybuna to przykład dobrych zmian. Wspieram budowę siedziby Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Chciałbym, żeby samorząd wspierał ideę kultury dostępnej, a na wszystkich próbach generalnych w stołecznych teatrach, na widowni zasiadali seniorzy i młodzi ludzie. Wspieram inicjatywy, które służą współpracy międzypokoleniowej.
Mało kto wie, że jest pan synem Kazimierza Szczerby, dwukrotnego medalisty olimpijskiego w boksie. Czy są jakieś wspólne cechy przydatne w sporcie i polityce?

Mój ojciec jest dla mnie autorytetem. Przez lata był znakomitym zawodnikiem, a dziś wychowuje młode pokolenia sportowców. Zawsze walczył fair play, był konsekwentny
i pracowity. Wyniesione z domu wartości przyświecają mi w mojej działalności. Nie lubię bylejakości. Cenię solidną pracę. Ważne jest, aby mieć nie tylko dobre pomysły, lecz także konsekwentnie je realizować.
Jesteśmy u progu VII kadencji Sejmu, która była dla pana czasem intensywnej pracy. Co chciałby pan przekazać warszawskim seniorom?

Chciałbym przede wszystkim podziękować. Za nieustanną inspirację i motywację. Jednak też za otwartość, sympatię i życzliwość, których nieustannie doświadczam. Świadomość tego, że to, co robię, jest potrzebne i ma sens, jest dla mnie największą nagrodą. Nasze serdeczne spotkania są dla mnie źródłem satysfakcji. Nierzadko zdarza się, że spotykam młodych ludzi, którzy podchodzą do mnie, mówiąc, że mnie znają, bo ich babcia lub dziadek są słuchaczami UTW i o mnie opowiadali. Opowiadali o tym, że to ważne, że zajmuję się seniorami, że dobrze bawili się na Służewcu, że babcia na tę imprezę przygotowała piękny kapelusz, a ja często odwiedzam ich Uniwersytet Trzeciego Wieku. To miłe spotkania. Potwierdzają tylko, jak bardzo jesteśmy sobie potrzebni.

Życzymy panu powodzenia. I bardzo liczymy na dalszą współpracę.

 

 

 

 

 

 

Komentarze