Grupa osób 60+ jest ważną wspólnotą – wywiad z Dariuszem Zielińskim

Categories Aktualności, RozmowyPosted on

To co mnie inspiruje to fakt, że Rada Seniorów w Górze Kalwarii nie myśli tylko o swoim środowisku. Oni myślą międzypokoleniowo. Ich działania nie ograniczają się tylko do społeczności 60+ – mówi Dariusz Zieliński, burmistrz Góry Kalwarii.

Weronika Piórkowska: Panie Burmistrzu, spotykamy się w Górze Kalwarii na inauguracyjnym spotkaniu „Lotnej Szkoły Rad Seniorów”. Jak doszło do powołania tutejszej Rady Seniorów?

Dariusz Zieliński: Impulsem do powołania Gminnej Rady Seniorów w Górze Kalwarii była działalność Uniwersytetu Trzeciego Wieku (UTW). To rada słuchaczy UTW zainicjowała powołanie Rady Seniorów. Tę ideę popierałem całym sercem, ponieważ sam czułem potrzebę utworzenia takiego organu, który zmierzałby w sposób uporządkowany do strategii polityki senioralnej w naszej gminie. Ta inicjatywa dojrzewała w Górze Kalwarii już od wielu lat. Wcześniej działaliśmy intuicyjnie w zakresie potrzeb środowiska senioralnego. W większości były one realizowane w ramach działalności oddziału Związku Emerytów i Rencistów. Później powołano Uniwersytet Trzeciego Wieku, który skupił seniorów najbardziej aktywnych i kreatywnych, którzy byli zaczynem utworzenia Gminnej Rady Seniorów.

Czy z perspektywy burmistrza, powołanie Rady Seniorów jest bardziej kwestią wizerunkową czy widzi Pan realną pomoc w istnieniu takiego organu?

Nigdy nie odbierałem tego jako sprawę wizerunkową. Myślę, że tak samo ludzie, którzy współtworzą Gminną Radę Seniorów nie kierują się chęcią zaistnienia w środowisku, a raczej wewnętrzną potrzebą zmieniania najbliższego otoczenia. Dla mnie jest to rzeczywiście zespół osób, który może stać się ciałem doradczym i opiniującym, podejmującym rożne inicjatywy. Założyliśmy, że finalnym produktem współpracy będzie stworzenie lokalnej strategii polityki senioralnej w Górze Kalwarii. Dokument który zostanie wypracowany przez Gminną Radę Seniorów w Górze Kalwarii będzie cennym źródłem wiedzy i trafi pod obrady Rady Miejskiej. Ten dokument zawierający diagnozę środowiska wyznaczy kierunki działania i jednocześnie da możliwość działania operacyjnego, czyli również wskaże źródła finansowania które zostaną określone w dokumencie.

zielinskipodpis

Często powstające Rady Seniorów spotykają się z niechęcią ze strony władz gminy do pomysłu powołania Rady Seniorów. Jak przełamywać ten brak zaufania?

Dziwię się, że istnieją takie opory i wyrasta mur między władzą a inicjatywą. Działalność Rady Seniorów może przynieść jedynie dobre rzeczy. Działanie naszego samorządu jest skierowane na zaspokojenie zbiorowych potrzeb mieszkańców. Grupa osób 60+ jest ważną wspólnotą, która wnosi wielką wartość społeczną. Są to osoby doświadczone zarówno zawodowo, jak i służą cennym doświadczeniem życiowym. Często swój potencjał chcą poświęcić dobru wspólnemu. Służyć innym swoim dorobkiem. Nie muszą już gonić za karierą zawodową ani poświęcać wyjątkowo dużo czasu na rzecz swojej rodziny. Natomiast mogą poświecić wiele czasu na działanie na rzecz swojego środowiska. To co mnie inspiruje to fakt, że nasza Rada Seniorów nie myśli tylko o swoim otoczeniu. Oni myślą międzypokoleniowo. Ich działania nie ograniczają się tylko do społeczności 60+. Taka synergia pomiędzy różnymi grupami może przynieść znacznie większe efekty. Przykładem takiej działalności mogą być siłownie plenerowe, z których korzystać mogą także emeryci. Zlokalizowaliśmy je przy ogródkach i placach dla dzieci, by integrować ze sobą różne pokolenia. Chodzi o wzajemne współdziałanie i wspólne spędzanie czasu.

To skąd te opory u niektórych?

Dużo zależy od osobowości liderów. Nie mogą to być osoby, które chcą uskuteczniać pseudo politykę, które chcą wykorzystać powołanie Rady Seniorów do własnych, wizerunkowych korzyści. Jeżeli trafią się osoby, które myślą bardziej globalnie, które obejmują wszystkie aspekty życia w samorządzie, nie widzę wtedy żadnych barier i trudności ze strony władz miast. W naszej gminie działa także młodzieżowa rada. Widzę już zachodzącą korelację między młodzieżową radą a senioralną. Dla burmistrza jest to bogactwo, które należy wykorzystać.

zielinski_cytat

Jakie są efekty półrocznej współpracy Rady Seniorów z władzami gminy?

Pracujemy operacyjnie. Gdy usłyszałem, że w niektórych gminach burmistrz był tylko na pierwszym posiedzeniu Rady Seniorów, nie mogłem wyjść ze zdumienia. Być może ma inny model działania. My z Radą Seniorów mamy stały kontakt. Zarówno podczas posiedzeń, jak i indywidualnych spotkań. Jestem do dyspozycji Rady tak często jak tylko mogę. Członkowie Rady często przychodzą do mnie, by po prostu „przegadać” problem, wspólnie zastanowić się nad jego rozwiązaniem. Wspólnie się uczymy. To przynosi efekty. Może te sześć miesięcy to zbyt krótki okres czasu by je oceniać, ale już widać rezultaty. Radni myślą strategicznie, w perspektywie kilku lat, a ja jako burmistrz mogę opierać się na ich wiedzy i pracy, co jest dla obu stron korzystne.

Najważniejsze cele na przyszłe lata?

Naszą gminę pojmuję jako zbiór społeczeństwa wielopokoleniowego. Grupa 60+ jest istotną grupą a nasze działania idą w tę stronę, by przede wszystkich podnieść ich standard życia, podnosząc jednocześnie standard dla innych grup. Chcemy przyjąć strategię polityki senioralnej naszej gminy. Działalność rady porządkuje i koordynuje pracę środowisk senioralnych, które istniały już wcześniej – Związku Emerytów, Uniwersytet Trzeciego Wieku i innych organizacji działających na rzecz seniorów. Te środowiska widzą to, czego my nie zawsze dostrzegamy. Na przykład planując komunikację miejską, bierzemy pod uwagę częstotliwość i trasę, a grupy senioralne zwróciły uwagę na to, by autobusy były niskopodłogowe. Tak samo zwrócono nam uwagę na lokalizację ławek przy głównych ciągach pieszych oraz inne bariery architektoniczne. Może nie są to duże sprawy, ale dla osób starszych bardzo ważne. Dlatego będziemy się starać je sukcesywnie realizować.

Komentarze

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER!

FreshMail.pl