Tylko dla samotnych na świąteczny czas [Dziubnij Styl #30]

Categories Dziubnij Styl, Styl ŻyciaPosted on

Pewnie jest tyle sposobów na „łagodzenie” samotności, co ludzi, ale są wspólne pomysły tych, którzy nawet w Święta nie czują się pokrzywdzeni przez los.

„Pożegnanie” się z samotnością na Święta jest proste, ale trzeba się do tego starannie przygotować i wiedzieć o kilku istotnych sprawach, a o kilku sobie przypomnieć, np. o tym, że Święta to znakomity czas na robienie rzeczy, które normalnie przychodzą nam z trudnością. Mam na myśli m.in. odnowienie kontaktów z dawnymi przyjaciółmi czy znajomymi. To przecież czas, w którym daruje się winy i nam, i innym. Jest to działanie bezcenne, jak bezcenna jest na starość przyjaźń. O jednym trzeba pamiętać, żebyśmy nie wpadali w depresję, jeżeli zostaniemy odrzuceni przez zapomnianych do tej pory albo pomijanych przyjaciół. To samo dotyczy oczywiście rodzinnych powiązań. Jeżeli nic z tego nie wyjdzie, to trudno. Ważne, że próbowaliśmy. Znam wiele historii, które zakończyły się odnowieniem przyjacielskich kontaktów.

Święta dodają nam także odwagi do zawierania nowych znajomości, biorąc pod uwagę fakt, że wypicie świątecznej kawy możemy zaproponować każdemu. Trzeba jednak zachować ostrożność wobec osób dopiero co poznanych. Szczególnie ważne jest to przy spotykaniu się z osobami poznanymi przez internet. Wiele osób oszukało się, wierząc w to, co niektórzy wypisują o sobie w sieci.

Dla większości osób samotnych szczególnie bolesna jest Wigilia. Telewizyjne uroczystości wigilijne zdecydowanie im nie wystarczają. Na to też jest sposób. Trzeba poczytać w internecie, popytać znajomych, a nawet zwrócić uwagę na ogłoszenia w środkach lokomocji i sprawdzać, co na ten dzień proponują organizacje pozarządowe, władze miasta lub dzielnicy. Nie jest to trudne, a wiedza bezcenna. Można spędzić nawet kilka Wigilii i nie czuć się zapomnianym przez Boga i ludzi.

samotność w święta
fot. Fotolia

Jeżeli, jednak nie jesteśmy kreatywni albo jesteśmy leniwi i spędzamy Święta w domu przed telewizorem to proszę bardzo. Mam przyjaciółkę, osobę samotną, która najbardziej lubi spędzać Święta w domu. Przygotowuje sobie świąteczny posiłek, czasopisma, książki i chętnie wyłączyłaby telefon, żeby nie musieć przekonywać rodziny i przyjaciół, że chce być sama i wcale nie czuje się z tego powodu nieszczęśliwa. Ładnie i wygodnie ubrana, przygotowuje sobie porządną Wigilię, a potem je co chce, robi co chce, nie wraca po nocy do domu, rozpieszcza się maksymalnie, jak tylko się da.

Właśnie to rozpieszczanie samej siebie jest bardzo ważne. Zacząć trzeba już przed Świętami i to od oglądania świątecznych dekoracji np. w galeriach handlowych, czy oczywiście na ulicach. Nie tylko oglądać, ale także poczuć świąteczną atmosferę i cokolwiek sobie kupić. Kolejna moja przyjaciółka ma na kupowanie sobie prezentów następujący sposób. Jeśli postanowiła, że chce kupić szalik, nie kupuje go natychmiast, ale ogląda szaliki we wszystkich galeriach i dopiero potem dokonuje wyboru. Mówi, że w ten sposób „smakuje” zakupy. Spróbowałam kupić sobie białą bluzkę i rzeczywiście po rozeznaniu w galeriach wybrałam najlepszą, a zakup mi „smakuje” do tej pory.

W Święta dobrze jest na coś czekać. To oczekiwane może się zrealizować np. po Świętach, może to być postanowienie, które zaczynamy wtedy realizować, ale najprościej jest czekać na Pasterkę. Niektóre starsze osoby nie są w stanie uczestniczyć osobiście w Pasterce, ale wtedy mogą liczyć na telewizję i transmisję z Watykanu.

Już z tych kilku przykładów widać, że samotność nie jest straszakiem na Święta i tak naprawdę wiele zależy od nas. Zamiast rozczulać się nad sobą, co i tak nic nie da, zamiast płakać, że jest się starym, biednym i samotnym, uświadom sobie, że skoro żyjesz już nie jest najgorzej. Wyjdź z domu, przejdź się oświetlonymi ulicami. Kup sobie słodycze, na które zawsze masz ochotę, a których z rozsądku nie jesz, i bez najmniejszych wyrzutów sumienia pałaszuj do woli. Znajdź własne pomysły na rozpieszczanie samego siebie.

fot. Fotolia

Jeżeli nic nie zrobisz i wiesz, że ogarnie cię smutek, że nic ci nie pomoże. wypij walerianę, melisę czy melatoninę i spokojnie prześpij ten dzień. Śpij i miej kolorowe sny, bo na tyle stać każdego.

Autorka: Basia Dziubińska

Komentarze

Basia Dziubińska

dziennikarka, ukończyła Filologię Polską na Uniwersytecie Warszawskim oraz studia podyplomowe w Szkole Umiejętności Społecznych przy Instytucie Studiów Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego, zdobywając wiedzę psychologiczną i socjologiczną. Wieloletni pracownik administracji publicznej, w której zajmowała się pracą dziennikarską m. in była redaktorką naczelną oraz sekretarzem redakcji Biuletynu Służby Cywilnej. Pisała do wielu stołecznych gazet. Obecnie, w pracy dziennikarskiej zajmuję się tematyką psychologi i socjologii procesu starzenia się społeczeństw i jednostek , a także działalnością organizacji pozarządowych.