Co można osiągnąć z naśladowania fizjologii innych osób?[Dziubnij Styl #43]

Categories Dziubnij StylPosted on

To znakomity sposób na zrozumienie innych ludzi, a także skuteczne porozumienie się z nimi – a to przecież podstawa istnienia niemal w każdej dziedzinie życia. Ponadto możemy wpływać na własne życie w zupełnie inny, nowatorski sposób. Fizjologia jest znakomitym sposobem na zaprogramowanie siebie, tak jak nam się podoba. Na starość jak znalazł!

Autorka: Basia Dziubińska

Naśladując fizjologię innych osób, odtwarzając ją w lustrzany sposób, czyli kopiując ton, barwę głosu, sposób poruszania się itd., możemy poczuć się, tak jak one. Co więcej, zaczynamy przeżywać tak jak one, doświadczamy tych samych odczuć fizycznych, przejmujemy ich wzorce zachowań.

Jeśli kopiujemy kogoś znanego, podziwianego i szanowanego, mamy bardzo dużą szansę stworzyć w sobie stany emocjonalne, takie same wrażenia, a nawet sposób myślenia tej osoby. Oczywiście, im więcej wiemy o tym, kogo naśladujemy, tym dokładniej możemy go w sobie „odtworzyć”.

Nasze możliwości w kopiowaniu fizjologii innych osób znakomicie przedstawia emitowany w telewizji program pt. „Twoja twarz brzmi znajomo”. Znani artyści muszą z największą dokładnością odtworzyć piosenki wylosowanych przez siebie piosenkarzy. Pod kierunkiem choreografa, charakteryzatorów i nauczycieli śpiewu pracują nad postacią, którą mają zaprezentować. Wyniki są rewelacyjne. W wielu wypadkach są dokładnie tacy sami. Jest to możliwe dzięki znakomicie skopiowanej fizjologii. Dzięki temu doświadczają tych samych odczuć fizycznych i przejmują ich wzorce zachowań. Dublując fizjologię, dostarczają mózgowi takie same sygnały, jak osoba, którą naśladują. Im dokładniej to robią, tym efekt jest lepszy.

A pamiętacie znakomity filmy pt. „Tootsie” albo „Poszukiwany, poszukiwana”, w których panowie grali rolę kobiet. Byli znakomici, mówili, ruszali się jak kobiety, dzięki naśladownictwu nie konkretnej osoby, ale cech charakterystycznych dla wszystkich kobiet. Tak dobrze naśladowali i wczuli się w ich role, że jeżeli w niektórych scenach mogli grać siebie, trudno im było tak od razu być mężczyznami.

Żeby skopiować fizjologię sławnych i podziwianych ludzi – napiszę to jeszcze raz – musimy naśladować ruchy mięśni twarzy i całego ciała łącznie z ruchem gałek ocznych, układem warg, pozycją ramion, tempem oddychania itp. Nie wystarczą zdjęcia czy biografia. Trzeba ich obserwować na żywo albo na nagranym filmie, żeby móc go wielokrotnie wykorzystywać. Fizjologia nasza i osób, które naśladujemy, musi być identyczna. Przekazując swojemu mózgowi takie same sygnały jak one, doświadczamy takich samych emocji.

A właściwie po co mamy to robić?

Nie chodzi o to, żeby osiągnąć to samo co znane i sławne osoby, na to trzeba lat, bo na swój sukces pracowały długo i sumiennie, ale żeby przejąć nie tylko wzorce zachowań, ale także nowe schematy myślowe. Ożywić mózg. W naszym życiu stwarza to nowe możliwości. I to jest bezcenne.

Oczywiście, nie wszystkie techniki psychologiczne należy traktować śmiertelnie poważnie. Można podchodzić do nich jak do świetnej zabawy. Zabawa taka sprawia nam przyjemność, a także przynosi określone rezultaty, łatwo bowiem zapamiętamy, że możemy wytwarzać ruchy ciała, które nam służą, dają bodziec do działania, są radosne albo przeciwnie – mogą doprowadzić nawet do depresji.

Wszystkie nasze odczucia są rezultatem sposobów, w jaki wykorzystujemy swoje ciało; fizjologią, która kieruje naszymi emocjami. Dzięki temu zawsze możemy utrzymywać dobre samopoczucie, nawet wtedy, kiedy jest nam źle albo czujemy się fatalnie. Fizjologia to potężna siła, a poznając fizjologię związaną z poszczególnymi emocjami, możemy wywoływać w każdej chwili stan zgodny z własnym życzeniem. Możemy nawet być zawsze szczęśliwi.

Komentarze

Basia Dziubińska

dziennikarka, ukończyła Filologię Polską na Uniwersytecie Warszawskim oraz studia podyplomowe w Szkole Umiejętności Społecznych przy Instytucie Studiów Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego, zdobywając wiedzę psychologiczną i socjologiczną. Wieloletni pracownik administracji publicznej, w której zajmowała się pracą dziennikarską m. in była redaktorką naczelną oraz sekretarzem redakcji Biuletynu Służby Cywilnej. Pisała do wielu stołecznych gazet. Obecnie, w pracy dziennikarskiej zajmuję się tematyką psychologi i socjologii procesu starzenia się społeczeństw i jednostek , a także działalnością organizacji pozarządowych.

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER!

FreshMail.pl