Gdy bezsenność spędza nam sen z powiek [Dziubnij Styl #36]

Categories Aktualności, Dziubnij StylPosted on

Na temat bezsenności napisano tomy. Neurolodzy, endokrynolodzy, psychiatrzy i lekarze z innych dziedzin medycyny prześcigają się w naukowych wyjaśnieniach. Pojawiają się coraz to nowe teorie, każda ciekawsza od poprzedniej. Nie chcę przytaczać osiągnięć specjalistów i napisać rozprawy naukowej, ale jedynie tyle, ile trzeba wiedzieć, żeby dobrze spać.

Każdy z nas może odczuwać bezsenność inaczej. Ponieważ sen zajmuje jedną trzecią naszego życia, częsty brak snu wpływa na jego jakość i oczywiście na nasze zdrowie. Nie chcę tu przytaczać szczegółowych wyjaśnień, które większość osób zna, przypomnę tylko, że sen regeneruje nasz mózg i organizm, daje nam nowe siły do życia, wpływa na zdolności pamięciowe, proces uczenia się, sprawne funkcjonowanie podczas dnia, nasze samopoczucie, czyli psychikę i proces starzenia się. Jednym słowem nie spać, to rujnować sobie życie.

Bezsenność daje się we znaki z różnym natężeniem. Można nie spać przez całą noc, mieć sen przerywany, budzić się zbyt wcześnie albo krótko po zaśnięciu i nie móc zasnąć ponownie. Bezsenność może być chroniczna albo cykliczna. Można też spać całą noc, a myśleć, że się nie zmrużyło oka. Oczywiście każdy z nas ma własny rytm. Jedni funkcjonują lepiej w nocy, inni rano. Jedni po czterech godzinach snu czują się rewelacyjnie, inni potrzebują więcej niż osiem godzin na nocny odpoczynek. Jeśli ten cykl jest zaburzony albo mniej śpimy niż zawsze, zaczynają nas niepokoić konsekwencje jego utraty. Warto wtedy wiedzieć, że powody bezsenności mogą być różne, zupełnie zwyczajne, np. przemęczenie pracą, praca na zmiany, zmiana otoczenia, zbytnie przejęcia się problemami dnia codziennego, picie alkoholu, kawy lub herbaty zbyt późno. Mogą też świadczyć o chorobie, ale to już stwierdzić musi lekarz. Jeżeli z przejściową bezsennością nie ma problemu, to ciągła bezsenność wymaga interwencji lekarza. Wizyta w laboratorium diagnostyki zaburzeń snu jest konieczna. Natomiast w prostych przypadkach możemy radzić sobie sami.

Wszyscy powinni przyjąć do wiadomości, że z powodu bezsenności nikt jeszcze nie umarł. Natomiast znane są przypadki śmierci z powodu zamartwiania się bezsennością, czyli martwienie się bezsennością wyrządza nam zdecydowanie większą krzywdę niż sama bezsenność.

Warto zacząć obserwować nasze wieczorne czynności. Niektórzy lekarze twierdzą, że wieczorem należy unikać zbyt dużego wysiłku. Inni twierdzą, że wręcz przeciwnie, zalecają nawet pracę fizyczną. Należy sprawdzić i zastosować to, co nam najbardziej odpowiada. Ważniejsze jest jednak psychiczne nastawienie. Przede wszystkim nie należy przejmować się tym, że noc mija, a my nie zmrużyliśmy oka. Nie należy próbować usnąć za wszelką cenę, nie można zmuszać się do spania, żadne liczenie baranów nie wchodzi w grę, zamykanie na siłę oczu też. Lekarze zalecają, żeby wstać z łóżka i robić coś, co lubimy, bo może jeszcze nie pora na sen. Można np. czytać książkę pod warunkiem, że nie jest to dzieło, od którego nie możemy się oderwać, oglądać telewizję, ale programy, które nie wywołują emocji. Nie możemy przejmować się tym, że następnego dnia będziemy zmęczeni, bo wcale tak nie musi być, a takie myślenie tylko pogorszy sytuację. W ogóle nie możemy myśleć o jakichkolwiek problemach. Warto natomiast zastosować wszelkie techniki relaksacyjne, np. medytację, muzykę relaksacyjną czy technikę rozpraszającego wyobrażenia, polegającą na przywołaniu obrazu sprawiającego nam przyjemność i skupieniu się tylko na nim. Warto też zadbać o odpowiednie oświetlenie, temperaturę i wygodne łóżko. Starać się nie brać środków nasennych, a raczej stosować produkty naturalne: melisę, ciepłe mleko z dodatkiem łyżeczki cukru albo naturalnej wanilii, kakao itp.

Można też wykorzystać bezsenność do naszego dalszego rozwoju, co szczególnie powinno zainteresować emerytów. Nie żyją oni pod presją czasu, mogą nawet wieczorem wynieść zegarek z sypialni, co też dobrze wpływa na psychikę w ciągu nocy. Nie muszą iść do pracy na określoną godzinę, a więc nie ma znaczenia, o której godzinie rano wstaną. Od ich inicjatywy zależy, jak twórczo wykorzystają bezsenność.

A co ma wspólnego bezsenność ze stylem? To bardzo proste. Zależy od wystroju łóżka, w którym się śpi, urody nocnej koszuli i szlafroka, a jedna z moich redakcyjnych koleżanek dodałaby, że od filiżanki czy kubka, w którym pije się mleko. Jeśli są brzydkie, to nasze poczucie estetyki nie daje nam zasnąć.

 

Autorka: Basia Dziubińska

Komentarze

Basia Dziubińska

dziennikarka, ukończyła Filologię Polską na Uniwersytecie Warszawskim oraz studia podyplomowe w Szkole Umiejętności Społecznych przy Instytucie Studiów Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego, zdobywając wiedzę psychologiczną i socjologiczną. Wieloletni pracownik administracji publicznej, w której zajmowała się pracą dziennikarską m. in była redaktorką naczelną oraz sekretarzem redakcji Biuletynu Służby Cywilnej. Pisała do wielu stołecznych gazet. Obecnie, w pracy dziennikarskiej zajmuję się tematyką psychologi i socjologii procesu starzenia się społeczeństw i jednostek , a także działalnością organizacji pozarządowych.

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER!

FreshMail.pl