As-dury, bzdury

Categories KulturaPosted on

Należę do jednego (podobno; wierzyć się nie chce) procenta społeczeństwa rozmiłowanego w muzyce, niezbyt fortunnie nazywanej poważną. A zaczęło się to tak…

Autorka: Barbara Moroz

Cofnijmy kalendarz o jakieś sześćdziesiąt lat. Jest rok 1949, w Warszawie odbywa się pierwszy, powojenny konkurs chopinowski. W radio lecą transmisje z przesłuchań konkursowych. Ale ja nic o tym nie wiem. Jestem kilkulatką, w domu rządzi ciotka, a ciotka, gdy tylko usłyszy płynące z radia dźwięki fortepianu mówi głosem nie znoszącym sprzeciwu „wyłącz te As-dury bzdury!”. Ciotka pozostaje na etapie przedwojennych melodii, uwielbia dawne, amerykańskie filmy, szczególnie te, w których występowała słynna wówczas para Jeanette Mac Donald i Nelson Eddy. Często nuci: „Powiedz moja miła, czy jest taka siła, która mogłaby rozdzielić nas” (na marginesie, tę parę znajdziemy oczywiście w internecie – polecam!).

Tak więc nie wiem nic o Chopinie, ani o tym, że w konkursie zwyciężyły ex aequo dwie pianistki: Rosjanka Bella Dawidowicz i Polka Halina Czerny – Stefańska. Ale oto dwa lata później na ekranach kin pojawia się film Aleksandra Forda „Młodość Chopina”, z Czesławem Wołłejko i Aleksandrą Śląską. Film czarno- biały, ogromnie sugestywnie przedstawia postać młodziutkiego pianisty i wielkiego patrioty, obdarzonego wspaniałym talentem kompozytorskim. As-dury bzdury okazują się być wyjątkowo atrakcyjne, melodyjne, wpadające w ucho. Do dziś pamiętam jedną scenę: młody Fryderyk wyjeżdża do Wiednia na dalsze studia i koncerty. Już w drodze dowiaduje się o wybuchu powstania listopadowego. Jest śnieżyca, ciemno. Muzyk nakazuje woźnicy zawracać. Rozbrzmiewają dźwięki etiudy zwanej rewolucyjną. Fryderyk zaciska pięści i powtarza : „prędzej, prędzej”. Tymczasem powóz zwalnia, staje, a woźnica informuje swojego pasażera : „Panie, dalej nie jedziemy, drogę zawiało”.

Kilka lat później odbywa się kolejny konkurs chopinowski. Jestem już licealistką i urywając się ze szkoły biegam do Filharmonii, by uczestniczyć w przedpołudniowych, darmowych przesłuchaniach. Faworytem jest znowu Polak. Nie dość, że uzdolniony, to jeszcze zabójczo przystojny, Adam Harasiewicz. I on ten konkurs wygrywa.

Powoli zaczynam się interesować także innymi kompozytorami, najpierw muzyki fortepianowej, potem także symfonicznej. Słucham Beethovena, Schuberta, Bacha, Vivaldiego. Do Mozarta dochodzę wiele lat później i znowu poprzez film. Jest rok 1984. Na ekrany kin wchodzi genialne dzieło Milosza Formana „Amadeusz”. Oglądamy wciągająco przedstawiony konflikt młodego, piekielnie zdolnego muzyka z mającym na cesarskim dworze w Wiedniu silniejszą pozycję, ale mniej utalentowanym i mającym tego świadomość, a w związku z tym zazdrosnym artystą – Antoniem Salierim.

Mój numer jeden

Od tej pory to Mozart staje się moim numerem jeden. W poznaniu jego muzyki znakomicie pomaga mi organizowany w Warszawie od 20 lat Festiwal Mozartowski. W urokliwym pałacyku Warszawskiej Opery Kameralnej prezentowane są niemal wszystkie mozartowskie opery, a w kościołach i w Zamku Królewskim grane są inne sławne utwory: Msza c-moll i Msza Żałobna Requiem. Nie jestem w stanie bywać na wszystkich spektaklach, ale moją ulubioną operę „Czarodziejski Flet” oglądam zawsze; zawsze też wybieram się na Requiem. Nie ja jedna jestem fanką tego przejmującego utworu. W Warszawie wytworzyła się tradycja, że w rocznicę śmierci Chopina, czyli 17 października, w kościele św. Krzyża, gdzie przechowywane jest serce Chopina – wykonywane jest mozartowskie Requiem. I od lat tego właśnie wieczoru kościół św. Krzyża „pęka w szwach”.

Wielki, biały namiot

Od kilku lat jeszcze jedna muzyczna impreza przyciąga mnie i mnóstwo osób, głównie seniorów. W lipcu, na dziedzińcu Zamku Królewskiego w Warszawie ustawiony zostaje ogromny, biały namiot, w którym prawie codziennie odbywają się koncerty i wyświetlane są filmy muzyczne. A wszystko to za doprawdy niewielkie pieniądze. Ta impreza nazywa się „Ogrody Muzyczne” i cieszy się tak wielką estymą, że powstało nawet Stowarzyszenie Przyjaciół „Ogrodów Muzycznych”. A dlaczego Ogrody? Otóż namiot w którym rozbrzmiewa muzyka, czy to na żywo, czy z ekranu, otoczony jest wspaniałą, różnorodną roślinnością; są to kwiaty i krzewy ustawione w donicach przez profesjonalną firmę – niezmiennie podziwiane przez uczestników tego kulturalnego wydarzenia.

Chopin w Łazienkach

Powróćmy jednak do Chopina. W połowie maja rozpoczyna się jeszcze jedna urokliwa impreza muzyczna, są to niedzielne koncerty chopinowskie w Łazienkach Królewskich. W ciepłe dni wokół pomnika Chopina rozsiada się na ławkach i rozkłada na trawnikach blisko 2-tysięczna publiczność. Wstęp jest darmowy, stroje dowolne a atmosfera wspaniała; i może dlatego lubią tu występować wybitni pianiści, jak np. inaugurujący tegoroczną imprezę laureat jednego z chopinowskich konkursów Ingolf Wunder.

Tak więc muzycznych atrakcji, w dodatku nie rujnujących portfela, zapowiada się sporo. Po prawej stronie Wisły, w nowej, choć jak na razie tymczasowej siedzibie zapowiada swoje koncerty dla szerokiej publiczności słynna Sinfonia Varsovia. Ale nie zawsze trzeba wychodzić z domu, by rozkoszować się muzyką. Lubię rozsiąść się w fotelu i nastawić płyty z ulubionymi koncertami Mozarta lub kliknąć w komputerze YouTube i słuchać (przez głośniki) wszystkiego czego dusza zapragnie.

A wracając do filmów, czekam na scenarzystę i reżysera, którzy podejmą się przedstawić na ekranie wielkiego pianistę, kompozytora i polityka Ignacego Jana Paderewskiego. Ale czy się doczekam? Oto jest pytanie.

Komentarze

Basia Moroz

Po ukończeniu studiów polonistycznych na Uniwersytecie Warszawskim podjęła pracę dziennikarską w tygodniku studenckim ITD, potem zatrudniona jako redaktor naczelna w Przyjaciółce, z której to funkcji złożyła rezygnację po ogłoszeniu stanu wojennego. Wówczas podjęła kilkuletnią pracę w tygodniku Sportowiec, a po jego likwiidacjji i przejściu na wcześniejszą emeryturę współpracowała z prasą lokalną: Herold Białołęcki, Nowa Gazeta Praska, Czas Warszawski. Od kilku lat pisuje do Zdania Seniora, obecnie Dojrzali Wspaniali. Interesują ją sprawy społeczne i tematy kulturalne.

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER!

FreshMail.pl