Aleksander Doba znów wypływa na Atlantyk

Categories Aktualności, SpołeczeństwoPosted on

Maj będzie dla Aleksandra Doby lekcją życia. Podróżnik ma zamiar kajakiem przepłynąć w cztery miesiące Atlantyk, ma być to kontynuacja przerwanej wyprawy w zeszły roku. Senior podkreśla, że podróż życia ciągle przed nim, a na swoje 71 urodziny ma zamiar wrócić do domu.

Skacze ze spadochronem, przepłynie kajakiem dowolne miejsce na Ziemi, potrafi sterować szybowcami, ma patent sternika jachtowego na rejsy morskie – to nie jest opis mocy superbohatera rodem z komiksu, lecz Aleksandra Doby, kajakarza i odkrywcy. 70-letni sportowiec przepłynął Atlantyk w najszerszym miejscu – może nie byłoby w tym nic aż tak nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że płynął kajakiem napędzanym jedynie siłą własnych mięśni!

Swoją aktualną podróż chce rozpocząć z Nowego Jorku i stamtąd przepłynąć do Lizbony. Przez cztery miesiące będzie zupełnie sam na środku oceanu. – Będę się śpieszył, żeby kolejne urodziny  spędzić w domu – żartuje.

9 września Doba skończy 71 lat. 1 maja statkiem dopłynie do niego kajak. Pierwsze dni spędzi na przygotowaniach, zapakowaniu prowiantu. – Tegoroczna wyprawa to kontynuacja tej przerwanej w ubiegłym roku. Niestety, wtedy uszkodzone elementy i urządzenia w jednostce, zmusiły go do przerwania podróży. – Jestem optymistą. W tym roku będzie inaczej – przekonuje na łamach tvn24 policki wędrowiec i dodaje: obiecałem żonie, że wrócę i zamierzam dotrzymać obietnicy.

Aleksander Doba zawsze wspierał Fundację ZaczynParadę Seniorów.

Komentarze

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER!

FreshMail.pl