Aleksander Doba – postać niezwykła

Categories Aktualności, Styl ŻyciaPosted on

Skacze ze spadochronem, przepłynie kajakiem dowolne miejsce na Ziemi, potrafi sterować szybowcami, ma patent sternika jachtowego na rejsy morskie – to nie jest opis mocy superbohatera rodem z komiksu, lecz Aleksandra Doby, kajakarza i odkrywcy. 65-letni sportowiec przepłynął Atlantyk w najszerszym miejscu – może nie byłoby w tym nic aż tak nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że płynął kajakiem napędzanym jedynie siłą własnych mięśni! 20 czerwca Aleksander Doba będzie ambasadorem Parady Seniorów, aby propagować aktywny tryb życia wśród innych seniorów.

10256182_639416416130168_6814669830032293796_n

Wyprawy kajakarskie Aleksander Doba rozpoczął w 1980 roku, a dziewięć lat później ustanowił rekord Polski na 5125 kilometrów przepłyniętych kajakiem w ciągu roku. Trzeba dodać, że dokonał tego na normalnym, czyli 26-dniowym, urlopie. Sportowa biografia podróżnika jest niezwykle imponująca, lecz największą sławę przyniósł mu budzący wielkie emocje rejs po Atlantyku – tzw. Transatlantycka Wyprawa Kajakowa. W latach 2010-2011 Doba przepłynął kajakiem Ocean Atlantycki, który pokonał jedynie dzięki własnej sile, wiosłując w pojedynkę po najszerszym odcinku prowadzącym z Afryki do Ameryki Południowej. Po 98 dniach, 23 godzinach, 42 minutach i 5394 kilometrach Aleksander Doba jako pierwszy Polak i trzeci człowiek na świecie samotnie przepłynął kajakiem Atlantyk. Wcześniej dokonały tego trzy osoby: w 1928 roku Franz Romer, w 1956 roku Hannes Lindemann oraz w 2001 roku Peter Bray. Doba był jednak pierwszym, który go naprawdę zdobył – płynął bez wspomagania, nieustannie wiosłując. Mógł liczyć jedynie na swoją wytrzymałość i mięśnie. Jak sam zauważa: Jestem w bardzo nielicznym gronie kajakarzy, którzy przepłynęli Ocean Atlantycki; a jedynym który przepłynął go między kontynentami[1]. Wyprawa zakończyła się sukcesem, mimo że Doba trafił na liczne przeciwności – rabunki, brak pieniędzy, napad, zmiany pogody, towarzystwo rekina, ogromne zmęczenie, przymusowe postoje oraz nieplanowane zmiany trasy. Bardzo ważny w takich wyprawach jest też środek transportu, toteż kajak został specjalnie zaprojektowany, wykonany i w większości wyposażony w stoczni jachtowej w Szczecinie. Bez wsparcia Pana Andrzeja Armińskiego realizacja podróży nie byłaby możliwa – to on zaprojektował, zbudował i wyposażył kajak, a następnie nadzorował rejs w charakterze stratega.

Apetyt rośnie jednak w miarę jedzenia, więc niebawem Doba wziął udział w następnej podróży po Atlantyku – w Drugiej Transatlantyckiej Wyprawie Kajakowej. Rozpoczął ją 5 października 2013 roku w Lizbonie, a zakończył 19 kwietnia 2014 roku w New Smyrna Beach na Florydzie. Kajakarz i tym razem nie przerwał podróży, mimo że wskazywały na to bardzo niekorzystne warunki pogodowe – był zmuszony m.in. do postoju przez ponad 40 dni oraz zawinięcia na Bermudy uszkodzonym kajakiem. Przepływał około 48 kilometrów dziennie, także w nocy, kiedy temperatura nieco spadła. W trakcie tej wyprawy podróżnik spędził na oceanie 165 dób, 2 godziny i 40 minut.

portrait-porthole-kayak_85318_600x450

Atlantyku nie udało się co prawda zdobyć łatwo i za pierwszym… podpłynięciem. Wcześniej odbyły się już próby – Doba i Paweł Napierała wystartowali w Pierwszej Polskiej Transatlantyckiej Wyprawie Kajakowej Kaylantic. Planowano 80-dniową wyprawę na trasie Afryka Zachodnia – Brazylia, jednak już po dwóch dobach prąd zniósł podróżników do wybrzeży Ghany. Z powodu fali podróżnicy stracili prowiant i nie mogli kontynuować rejsu.

Doba zapowiedział już swoją kolejną rekordową wyprawę przez Atlantyk – planuje wyruszyć w maju 2016 roku na około pięć miesięcy – tym razem trasa ma prowadzić z wybrzeża amerykańskiego na europejskie. Kajakarz mówi ze śmiechem dla serwisu Off.sport.pl: Gdybym chciał przepłynąć Atlantyk w kajaku 30 lat temu, to ludzie mówiliby, że zostawiam żonę i dzieci i jadę się zabić. A teraz? Emeryt, pasożyt społeczeństwa, jak zginie, to wielkiej straty nie będzie. Na kolejną wyprawę ruszam 14 maja 2016 roku. Znów Atlantyk[2]. Jego osiągnięcia atlantyckie przeszły do historii, lecz inne sukcesy w dorobku można jeszcze długo wymieniać…

Polski odkrywca wybrał się także na spływ Amazonką, przemierzył też m.in. Morze Bałtyckie, opłynął całe polskie wybrzeże, w 13 dni cały kraj po przekątnej z Przemyśla do Świnoujścia, jest też pierwszym kajakarzem, który przepłynął całą Wisłę. W 2009 roku samotnie opłynął jezioro Bajkał – pokonał prawie 2 tysiące kilometrów w 41 dni. Nabijając następne kilometry, zdobywał kolejne miejsca – m.in. Bornholm, Szwecję, Niemcy, Łotwę, Estonię, Finlandię, Rosję, Ghanę, Brazylię itd. Co prawda nie wszystkie wyprawy kończą się sukcesem, gdyż los i pogoda płatają różne figle – wytrwałość i siła nie zawsze wystarczą, aby osiągnąć cel. Liczy się jednak sama podróż, przełamywanie słabości i ciągła aktywność. W 2008 roku członkowie Szczecińskiej Grupy Kajakowej, w tym Aleksander Doba, wyruszyli kajakami przez Kanał La Manche, lecz wyprawę uniemożliwił sztorm. W tym samym roku Doba uczestniczył w wyprawie Ałtaj – pełne zaćmienie Słońca – Bajkał, lato 2008. Musiał jednak porzucić kajak i wrócić do Polski, gdyż jesienna pogoda nie pozwoliła na kontynuowanie rejsu.

Obecnie Doba ma na swoim liczniku kajakowym ponad 64 000 pokonanych kilometrów, w tym aż kilkanaście tysięcy po morzach. Nie ma dla niego rzeczy niemożliwych, nie boi się marzeń – podobnie jak niegdyś Kazimierz Nowak rowerem, tak Aleksander Doba kajakiem pragnie zdobywać świat. Jak sam zapewnił w wywiadzie udzielonym w 2013 roku dla „National Geographic”: Mogę spełniać swoje marzenia i pasje. Szaleć i robić rzeczy, o których innym się nie śniło. Mieć czas na planowanie kajakowych wypraw, a co ważniejsze, na ich realizację. Być na przykład pierwszym człowiekiem, który po raz pierwszy bez przystanku przepłynął kajakiem Atlantyk. I czwartym, który w ogóle tego dokonał. Takie rzeczy mogę. Całkiem sporo jak na emeryta. Dla mnie emerytura jest jak urlop, a nie koniec aktywności. Dzięki niej mogę pływać, kiedy chcę. Bez ograniczeń[3].

pocztowka

Doba ma na koncie liczne osiągnięcia i medale – dwa złote, srebrny i brązowy – zdobyte na Otwartych Akademickich Mistrzostwach Polski w kajakarstwie górskim. Poza tym otrzymał wiele wyróżnień, odznaczeń, tytułów i nagród – jest m.in. laureatem międzynarodowej nagrody Conrady w kategorii „Indywidualności żeglarskie” za rejs kajakiem dookoła Bałtyku, a także nagrody Kolosy i Super Kolosy czy Szczupaka. Zdobył też tytuł Akademickiego Mistrza Polski w Kajakarstwie Górskim w 2003 roku, złotą odznakę turystyki kolarskiej, odznaki kajakowe wszystkich stopni krajowych organizacji oraz najwyższe międzynarodowe organizacji ICF. W 2014 roku w ambasadzie RP w Waszyngtonie Doba otrzymał odznaczenie Amicus Poloniae za rozpowszechnianie wiedzy o Polsce, popularyzacji osiągnięć polskiej kultury, nauki i promocji Polski w Ameryce. W 2015 roku został też honorowym obywatelem Swarzędza. W tym też roku odznaczono go Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Kajakarz jest niezwykle aktywny, a swoją energią zaraża otoczenie – i prywatnie, i jako Przodownik Turystyki Kajakowej PTTK I stopnia. Nieustannie podejmuje też nowe wyzwania, nie tylko sportowe. W 2012 roku napisał książkę Olo na Atlantyku wydaną przez Wydawnictwo Bezdroża. Jego osobowość i wyczyny docenili też czytelnicy „National Geographic” – przyznali mu tytuł Podróżnika Roku 2014, wybierając go spośród dziesięciorga kandydatów. W plebiscycie wzięła udział rekordowa liczba głosujących, gdyż aż ponad pół miliona. Emerytowany inżynier i zarazem aktywny podróżnik jako pierwszy Polak znalazł się wśród kandydatów na Podróżnika Roku National Geographic, a do tego zdobył największe poparcie.

Odkrywca przyznaje, że nie samymi podróżami człowiek żyje – Doba jest też dziadkiem, a wnuczka stanowi jego oczko w głowie. Ponadto kajakarz angażuje się społecznie – m.in. został Ambasadorem Karty Seniora kilka dni temu, zwyciężył też w plebiscycie na Seniora Roku 2014. Jak sam mówił w tegorocznym wywiadzie dla „Głosu Seniora”: Cieszę się, że mogę pomóc w promocji tak ważnej inicjatywy na rzecz seniorów. Zachęcam wszystkich seniorów do korzystania z niej i realizowania swoich pasji[4].

Z kolei już 20 czerwca Doba będzie uczestniczył w Paradzie Seniorów jako jeden z ambasadorów imprezy.

 

[1] http://www.aleksanderdoba.pl/index.php5?option=com_content&view=article&id=123%3Ainformacje-o-wyprawie-transatlantic-2-kayak-ekspedition&catid=38%3Aaleksander-doba&lang=pl

[2]http://off.sport.pl/off/1,111171,17507519,Aleksander_Doba__Kolejna_wyprawa_w_2016_roku__Bedzie.html

[3] http://www.national-geographic.pl/aktualnosci/pokaz/sto-dob-samotnosci/

[4] http://glosseniora.pl/news/2015/05/aleksander-doba-ambasadorem-karty-senior

Komentarze

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER!

FreshMail.pl